zamknij

Wiadomosci

35-letnia mieszkanka czeka na dawcę. Jej historia połączyła wiele osób

2017-04-20, Autor: Monika Krzepina

Prawdopodobieństwo znalezienia odpowiedniego dawcy dla pacjenta jest bardzo niskie, dlatego im więcej potencjalnych dawców tym większe szanse na życie dla chorych na nowotwory krwi. Radlin i Wodzisław dołącza do akcji Dnia Dawcy Szpiku dla chorej na chłoniaka 35-letniej radlinianki.

Historia choroby 35-letniej Katarzyny Świątek zmobilizowała radlińską społeczność do nawiązania współpracy z Fundacją DKMS. Wczoraj w Urzędzie Miasta w Radlinie odbyła się w tej sprawie konferencja prasowa.

Reklama

- Sytuacja pacjentów w Polsce wygląda w ten sposób, że co godzinę osoba chora dowiaduje się, że ma białaczkę. Prawdopodobieństwo znalezienia dawcy dla chorego pacjenta wynosi 1:20 tys. Jeśli pacjent posiada rzadki genotyp szansa jest jeszcze mniejsza. Dlatego tak ważne jest, aby potencjalnych dawców było jak najwięcej – wyjaśniała Katarzyna Baran, pracownik Fundacji DKMS Polska.

Dlatego w najbliższy weekend w Radlinie oraz w Wodzisławiu odbędzie się Dzień Dawcy Szpiku, podczas którego będzie można zarejestrować się w bazie. Wolontariusze będą czekać na mieszkańców 22 i 23 kwietnia w Galerii Karuzela w Wodzisławiu Śląskim (godz. 9:00-19:00) oraz 23 kwietnia na Placu Radlińskich Olimpijczyków w Radlinie (ul. Mariacka, godz. 9:00-16:00).

Rejestracja składa się z trzech etapów: krótkiego wywiadu medycznego, w celu zbadania wstępnego stanu zdrowia, pobrania wymazu z wewnętrznej strony policzka oraz wypełnienia krótkiego formularza z danymi osobowymi. Dawcą może zostać każda osoba o ogólnie dobrym stanie zdrowia między 18 a 55 rokiem życia.

Jak zauważają organizatorzy akcji, wokół dawstwa narosło wiele stereotypów, a jednym z nich jest ból jaki towarzyszy przy pobraniu szpiku. Ten stereotyp obala pani Klaudia, która była dawcą dwukrotnie.

- Proszę się nie bać, to naprawdę ogromny zaszczyt i satysfakcja, że można pomóc. To nie kosztuje nas żadnych wyrzeczeń, a możemy komuś podarować życie. Wszystkich, którzy są niezarejestrowani zachęcam do tego. Ten telefon otrzymany z Warszawy, gdy dowiadujemy się, że w bazie znaleziono potencjalnego biorcę i pada pytanie czy jesteśmy w stanie zostać dawcą jest momentem niesamowitym. Procedura w żaden sposób nie jest bolesna – podkreślała mieszkanka naszego regionu.

Na konferencji obecny był również mąż pani Kasi, Patrycjusz Świątek. - O chorobie dowiedzieliśmy się w zeszłym roku, po wizycie u lekarza pierwszego kontaktu i od tego czasu zaczęła się ta historia. Leczenie odbywa się w Katowicach. Aktualnie żona wyczerpała wszystkie etapy podawania chemii. Na dzień dzisiejszy podawana jest chemia podtrzymująca. Czekamy na dawcę. Może uda się pomóc Kasi, a może komuś innemu – opowiadał.

- Akcja związana z osobą naszej mieszkanki nas złączyła. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że takie akcje są bardzo potrzebne. Naszym głównym celem jest przełamywanie stereotypów i szerzenie tej idei. Zachęcamy do dzielenia się tym co mamy – podsumowała burmistrz Radlina, Barbara Magiera.

Więcej o procedurze zostania dawcą komórek macierzystych na stronie Fundacji>>

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 36 - 1 - -1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy lubicie spędzać czas nad wodzisławskim Balatonem?





Oddanych głosów: 165