Redakcja: Czêsto Pan bywa w domu?
Adam Gawêda: Bardzo czêsto, choæ rzadziej ni¿ poprzednio. Teraz zatrzymuj± mnie sprawy organizacyjne w PJN-ie. Niemniej jednak z równym zaanga¿owaniem ¶ledzê sprawy dotycz±ce naszego regionu. A te najwa¿niejsze wnioski, które wp³ywaj± do mojego biura realizuje natychmiast, bez zbêdnej zw³oki.
Na czym teraz partia Polska jest Najwa¿niejsza siê koncentruje?
4 czerwca odbêdzie siê zjazd krajowy i kongres wyborczy. Zostan± wybrane w³adze partii.
Tzn. ¿e 4 czerwca o panu us³yszymy. Jaka bêdzie pana rola w partii? Pana kandydatura zostanie przedstawiona w wyborach do jakiej funkcji?
To bêd± wybory. Nie zastanawia³em siê nad kandydatur± do czegokolwiek. Jestem koordynatorem i
cz³onkiem zarz±du województwa ¶l±skiego oraz cz³onkiem ko³a PJN. A jakie zostan± mi zaproponowane stanowiska – zobaczymy. Bardziej chcia³bym skupiæ siê na zadaniach. Stanowisko nie jest wa¿ne. Trzeba skupiæ siê na pracy, by by³a wykonana rzetelnie i by¶my przekroczyli próg wyborczy.
Wierzy pan w to, ¿e PJN dostanie siê do parlamentu?
Wierzê. Odchodz±c z PiS-u wiedzia³em, ¿e chcê byæ skuteczny w realizacji w³asnych celów. I ta wiara mi towarzyszy. Tak¿e w to, ¿e w PJN-ie bêdê bardziej skuteczny, bo skutecznie skupiamy siê na rozwoju gospodarczym kraju. Jako partia, wierzê, ¿e po wej¶ciu do sejmu zbudujemy siln± koalicjê. Uwa¿am, ¿e jest to mo¿liwe z PiS-em. Choæ prawdopodobna, podkre¶lam – prawdopodobna, jest koalicja z PO. I jednych i drugich chcemy sk³oniæ do zreformowania pañstwa, szczególnie gospodarki i finansów.
Koalicja z PiS-em to zatoczenie ko³a, nie uwa¿a pan? Wyborcy bêd± pewnie postrzegaæ was jako od³am PiS-u, niewiele od tej partii siê ró¿ni±cy.
Gdyby¶my nie ró¿nili siê w ogóle, to byliby¶my dok³adnie w tym samym miejscu. Moje odej¶cie by³o podyktowane tym, ¿e PiS odszed³ od nurtu skupiaj±cego siê na poprawie obszarów w naszym pañstwie, które ¼le funkcjonuj±. Nie odszed³em, bo siê na kogo¶ pogniewa³em. Pod wzglêdem ideowym Prawo i Sprawiedliwo¶æ ma szeroki wachlarz pomys³ów dobrych dla Polski.
Zejd¼my na poziom samorz±dowy. Jak zamierzacie zjednaæ wyborców? Pierwsze sonda¿e wskazuj±, ¿e nie wejdziecie do parlamentu a wasza troska o losy Polski nie jest doceniana.
Tworzenie partii nie jest procesem ³atwym. Wymaga cierpliwo¶ci i zaanga¿owania. Pomagaj± te¿ media, które zainteresowane by³y nami, ale tylko na pocz±tku. W pierwszych miesi±cach skupili¶my siê na opracowaniu programu partii. I wyszli¶my z nim na zewn±trz. Poddali¶my go konsultacjom wybitnych ekspertów, którzy uznali go za bardzo ambitny a nawet ryzykowny, bo opracowany nie pod publikê. Barier± jest to, ¿e nie udaje siê nam z naszymi bardzo dobrymi koncepcjami przebijaæ do wyborców.
Dlaczego?
Dzi¶ zainteresowanie mediów skupia siê na walce pomiêdzy dwoma najwiêkszymi ugrupowaniami. I na tej arenie brakuje miejsca dla tych, którzy chc± zaj±æ siê realnymi potrzebami pañstwa.
Ok, ale skoncentrujmy siê na tym, jak w regionie PJN pozyska wyborców.
Budujemy struktury lokalne, wyrazem tego jest za³o¿enie ko³a wodzis³awskiego z przewodnicz±cym Ryszardem Zalewskim.
Jak przekonacie wyborców?
¯eby wyj¶æ do wyborców, trzeba mieæ struktury. Chcemy przekonaæ m³odzie¿ do aktywnego uczestnictwa w budowie pañstwa demokratycznego. Oddany na nas g³osu nie bêdzie stracony. Bêdzie wskazywa³, ¿e m³odzi ludzie widz± potrzebê reformowania pañstwa.
Czy Adam Gawêda wierzy w to, ¿e za pó³ roku zostanie pos³em?
Oczywi¶cie, ¿e tak. Bez tej wiary nie móg³bym przygotowywaæ siê do wyborów. Jestem realist± i oczywi¶cie zdajê sobie sprawê, ¿e wynik nie bêdzie zale¿a³ tylko ode mnie, ale od nas wszystkich. Dzisiaj walka o wej¶cie do parlamentu jest gr± zespo³ow±.
Jak pan ocenia swoje szanse?
Dzi¶ sytuacja jest trudna, bo nie umiemy przebiæ siê z pomys³ami. Musimy znale¼æ receptê jak to odmieniæ. Jak dotrzeæ do wyborcy.
Pytam o pana szanse. Konkretnie – 50%?
Tak, my¶lê, ¿e pó³ na pó³.
Na czym skupicie siê w kampanii?
Bêdê aktywnie uczestniczy³ w ¿yciu lokalnym. Dalej bêdê rozbudowywa³ struktury.
4 lata temu rozdawa³ pan jab³ka i zachêca³ do g³osowania. Tym razem jab³ka pomog±?
Potrzebny jest dobry pomys³ na kampaniê. I bardzo ¿ywo siê nad nim zastanawiamy. Musi te¿ i¶æ w duchu tego co zamierzamy zrobiæ. Musimy informowaæ o tym czym jest PJN, co zrobi dla lokalnej spo³eczno¶ci. I muszê przekonaæ, ¿e mog± mieæ wyborcy wci±¿ skutecznego reprezentanta. Wyborcy musz± sami oceniæ, jak im s³u¿y³em. Czy pomog³em, gdy pukali do drzwi biura?
Jak pan odniesie siê do tego, ¿e interweniuje pan tylko wtedy, gdy sprawa budzi kontrowersje i budzi zainteresowanie mediów? Tak by³o w sprawie masztów, czy te¿ Zielonego ¦l±ska.
Ludzie, którzy pukaj± do jednego czy drugiego urzêdu i nie s± wys³uchani. Ja zadnego tematu nie zamiatam pod dywan. Podejmuje siê rozwi±zania ka¿dego problemu. Czêsto przez moje dzia³ania jestem krytykowany. Jak chocia¿by w sprawie Zielonego ¦l±ska. Uzna³em, ¿e to mój obowi±zek i muszê go wype³niæ. Wiele tematów by³o bardzo trudnych, w których sukces niewiele osób wierzy³o. W wiêkszo¶ci spraw, w których interweniowa³em zakoñczy³o siê powodzeniem.
Pytam w innym trochê kontek¶cie. Podejmuje siê pan rozwi±zania spraw kontrowersyjnych i g³o¶no o tym mówi. To wielu osobom przypomina retorykê pisowsk±.
Je¿eli metoda pisowska postrzegana jest jako bardziej skuteczna w rozwi±zywaniu problemów ludzi, to siê pod ni± podpisze. Je¿eli metoda PO to mydlenie oczu – to siê pod tym nie podpiszê. Proszê pamiêtaæ, ¿e anga¿owa³em siê równie¿ w budowê zbiornika Nieboczowy, wspó³pracowa³em z tamtejszym wójtem. To jest przyk³ad pozytywnego oddzia³ywania. Od lat te¿ wspieram dzia³ania prospo³eczne. Nie mogê jednak nie podejmowaæ interwencji, gdy tego oczekuje ode mnie osoba pokrzywdzona.
Co by³o najwiêkszym sukcesem w ostatnich 4 latach?
Je¶li chodzi o dzia³alno¶æ parlamentarn± to zmiana ustawy o prawie energetycznym i o prawie geologicznym.
Co siê nie uda³o?
Nie uda³o mi siê przekonaæ i zmieniæ op³aty eksploatacji w kopalniach miedzi. Jak równie¿ zapobiec opodatkowania wyrobisk górniczych. To wskazuje, ¿e nie wszêdzie mo¿na wygrywaæ. W demokracji rz±dzi jednak wiêkszo¶æ.
Ma pan ju¿ plan B, na wypadek pora¿ki w wyborach?
Na t± chwilê nie.
Nie zak³ada pan przegranej?
Na razie my¶lê o wyborach. Moja uwaga skierowana jest na kongres krajowy, który ju¿ 4 czerwca.
Dziêkujê za rozmowê.
Dziêkujê.
Rozmawia³a Izabela Grela
Adam Gawêda – z wykszta³cenia magister in¿ynier górnik. Ukoñczy³ studia na Wydziale Górnictwa i Geologii Politechniki ¦l±skiej. Pracowa³ w Kompanii Wêglowej S.A. w KWK Rydu³towy-Anna. W latach 2002–2007 zasiada³ w radzie powiatu wodzis³awskiego.
W wyborach parlamentarnych w 2007 zosta³ wybrany na pos³a na VI kadencji z listy Prawa i Sprawiedliwo¶ci. Startowa³ w okrêgu rybnickim, uzyskuj±c 7757 g³osów. W listopadzie 2010 wyst±pi³ z Prawa i Sprawiedliwo¶ci i przyst±pi³ do nowo utworzonego klubu parlamentarnego stowarzyszenia Polska Jest Najwa¿niejsza.
Ma ¿onê, która prowadziæ zak³ad fotograficzny, i córkê.