zamknij

Wiadomosci

Biskup podczas odpustu w Pszowie: Na Śląsku mówimy mało o miłości. Ale kochać umiemy

2017-09-11, Autor: Tomasz Raudner

Około ośmiu tysięcy pątników z niemal całego Śląska, także setki pszowian uczestniczyło w mszy świętej odpustowej w niedzielę 10 września w pszowskiej bazylice. Eucharystii koncelebrowanej przez wielu księży przewodniczył arcybiskup metropolita katowicki Wiktor Skworc. Kazanie wygłosił biskup pomocniczy Marek Szkudło.

Biskup Marek przypomniał skąd bierze się wyjątkowość obrazu Matki Bożej Uśmiechniętej. Obraz ten pierwotnie był kopią obrazu Matki Bożej Częstochowskiej przywiezionego przez pątników do Pszowa blisko 300 lat temu. Obraz był zniszczony. Ówczesny proboszcz ks. Grzegorz Panczoszyk oddał maryjny wizerunek do renowacji.

Reklama

- Ani proboszcz, ani pątnicy nie spodziewali się zapewne, jaka zmiana zajdzie w obrazie po jego renowacji. Nie wiem sam, jak zareagowałbym jako proboszcz, gdybym zamówił kopię ikony jasnogórskiej, Czarnej, zamyślonej, Madonny z Dzieciątkiem na ręku, które ma twarz mędrca, a otrzymałbym w efekcie przemalowany obraz uśmiechniętej Matki Bożej z Jezusem o chłopięcym uśmiechu. A przecież to właśnie ta zmiana wizerunku, przemalowane oblicze stały się zaczątkiem ogromu łask doświadczanych przez lud Boży właśnie tutaj w Pszowie – mówił biskup.

Podkreślał, że ludzie przez dziesięciolecia pielgrzymują do Pszowa, do Maryi Uśmiechniętej po mądrość i uśmiech. Biskup podzielił się osobistą refleksją z 1978 r., kiedy jako wikary parafii w Lyskach prowadził pielgrzymkę do Pszowa. W drodze powrotnej dołączyła do niego jedna starsza pani. Szliśmy obok siebie przez dłuższy czas w milczeniu, aż kobieta w pewnym momencie powiedziała: „Widzicie księżoszku, tak se idymy jak mój z moją”.

Wśród słuchaczy rozległ się pomruk śmiechu. Biskup Marek komentował, że wraca do tego wspomnienia nie tylko z uśmiechem, ale i z ogromnym wzruszeniem, bo sytuacja pokazuje, jak na Śląsku mówi się o miłości. - My na tej ziemi o miłości mówimy niewiele, wypowiadamy jej imię niezwykle rzadko, ale kochać potrafimy – mówił biskup.

Te dwa słowa – „mój z moją” idealnie oddają też relację pielgrzymów z Pszowską Matką. – Za każdym razem, kiedy spoglądamy na Maryję, znów zaczynamy wierzyć w moc czułości i miłości. W niej dostrzegamy, że pokora i delikatność nie są cnotami słabych, lecz mocnych, którzy nie potrzebują źle traktować innych, aby czuć się ważnymi – podkreślał bp Marek Szkudło.

Zobacz galerię

Oceń publikację: + 1 + 4 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Lubisz krytą pływalnię Manta w Wodzisławiu?




Oddanych głosów: 334