zamknij

Wiadomości

Byłe pracownice ZAZ-u składają zażalenie ws. Dezyderiusza Szwagrzaka. W tle poważne oskarżenia

Author profile image 2021-12-03, Autor: Aleksandra Bienias

Trzy byłe pracownice Zakładu Aktywności Zawodowej złożyły zażalenie na decyzję Prokuratury Rejonowej w Żorach, która umorzyła postępowanie ws. Dezyderiusza Szwagrzaka. W wydanym oświadczeniu wysuwają wobec dyrektora ZAZ-u poważne oskarżenia.

Reklama

Na wstępie przypomnijmy: w styczniu br. pojawił się anonim, który zawierał szereg oskarżeń skierowanych przeciwko szefowi Dezyderiuszowi Szwagrzakowi. Szwagrzak jest szefem Zakładu Aktywności Zawodowej i jednocześnie Przewodniczącym Rady Miasta. W lutym prezydent Wodzisławia - Mieczysław Kieca skierował zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa. Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa w Wodzisławiu Śląskim i 8 kwietnia 2021 roku wszczęła śledztwo w sprawie czynów, jakich dyrektor ZAZ-u miał się dopuścić od początku 2014 do końca stycznia 2021 roku.

Czynności prokuratora w Wodzisławiu trwały do początku października. Potem na jego wniosek sprawa przeniesiona została do innej jednostki. Zajęła się nią prokuratura w Żorach, ostatecznie doprowadzając w listopadzie do jej umorzenia. Wtedy prokurator Arkadiusz Honisz tak uzasadniał tę decyzję:

Zachowania pana Dezyderiusza Sz., mogą być oceniane jako naganne, nie wykazują jednak znamion przestępstwa, zgodnie z rozumieniem kodeksu karnego.

Dziś otrzymaliśmy oświadczenie trzech byłych pracownic Zakładu Aktywności Zawodowej (imiona i nazwiska do wiadomości redakcji). Informują, że złożyły zażalenie na umorzenie śledztwa przez żorską prokuraturę. Zapowiadają też skierowanie sprawy do Rzecznik Praw Obywatelskich. Ich oświadczenie przytaczamy w całości:

Szanowni Państwo,

Czy wiedzą Państwo jak to jest być niemal każdego dnia poniżanym, zastraszanym, upodlanym? Czy wiedzą Państwo jak to jest żyć w ciągłym poczuciu zagrożenia, strachu i lęku? Czy wiedzą Państwo jak to jest bać się wyjść z domu, bać się czarnego koloru samochodu na mieście? Czy wiedzą Państwo jak to jest być zmuszanym do irracjonalnych czynności, wykorzystywanym do celów prywatnych? I to wszystko w miejscu pracy. My wiemy. Niestety aż za dobrze. Dlatego też piszemy do Państwa jako przedstawicielki grupy osób uznanych w toku śledztwa za pokrzywdzone oraz pokrzywdzonych, że nie poddajemy się w dążeniu do sprawiedliwości w sprawie nagannych, jak ocenił sam prokurator, działań dyrektora ZAZ w Wodzisławiu Śląskim Dezyderiusza Szwagrzaka.

Blisko rok temu zachowania pana Szwagrzaka w zakładzie pracy stały się jawne dla opinii publicznej. Najpierw stało się to za pośrednictwem anonimowych listów pisanych do różnych instytucji, potem za pośrednictwem naszego poszukiwania pomocy i złożenia zawiadomienia o możliwości popełnienia przestępstw przez pana Szwagrzaka. Nie będziemy w tym miejscu powtarzać treści ujawnionych kilkanaście miesięcy temu pism. Możemy jednak potwierdzić, że ich treść i opisane w nich działania są bardzo smutną i trudną rzeczywistością wielu pracowników zakładu.

Prokuratura w Wodzisławiu Śląskim w złożonym zawiadomieniu dopatrzyła się takich możliwości i wszczęła śledztwo. Po wykonaniu wszystkich czynności przez śledczych, po wielu miesiącach zbierania dowodów, przesłuchiwania wielu osób, sprawa została nagle przekazana do prokuratury w Żorach. Zdziwiło nas to i zaniepokoiło. Słusznie zresztą. Tydzień temu otrzymałyśmy bardzo lakoniczne, niespełniające wymogów, niewyjaśniające zupełnie powodu takiego postanowienia informacje o umorzeniu śledztwa. Prokuratura w krótkich słowach poinformowała nas jedynie, że zachowania naszego byłego lub obecnego pracodawcy są naganne, a ewentualnego popełnienia przestępstwa można dopatrywać się w sprawach uznanych przez prokuraturę za przedawnione. W naszym odczuciu sprawa została niezwykle spłycona, prokurator w Żorach nie wykonał wszystkich niezbędnych czynności, nie skonfrontował skrajnie różnych zeznań stron i być może w ogóle nie wziął pod uwagę co najmniej kilku obciążających informacji i dowodów pod uwagę. Znów zaczynamy się bać, że pozycja i umocowanie pana Szwagrzaka, o której wielokrotnie nas przekonywał, pozbawią sprawiedliwości wielu pokrzywdzonych jego działalnością. Że znów nikt nie wysłucha głosu zwykłych pracowników, w tym pracowników niepełnosprawnych, że nikt nie nam nie pomoże, nikt nie zareaguje na naganne(!), jak pisze prokurator, zachowania dyrektora.

Dlatego też, mając znaczące wsparcie prawne, w mijającym tygodniu złożyłyśmy obszerne zażalenia na otrzymane postanowienia za pośrednictwem prokuratury w Żorach do Sądu Rejonowego w Wodzisławiu Śląskim. Jesteśmy bowiem zdania, że zgromadzony w toku śledztwa materiał dowodowy jest wystarczająco obciążający. Ciężko nam przyjąć, że zachowania już uznane za naganne zostaną bez stosownej odpowiedzi ze strony wymiaru sprawiedliwości. Do złożenia zażaleń motywuje nas ponadto brak odpowiedniego uargumentowania postanowienia o umorzeniu śledztwa oraz brak odniesienia się do dostarczanych prokuraturze obciążających informacji i dowodów.

Czytaj kolejne strony:

Oceń publikację: + 1 + 59 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~PimpaLesna 2021-12-08
    02:39:40

    0 0

    Gdyby szwagrzak był pokemonem, to jakim?

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.