zamknij

Sport i rekreacja

III liga: Odra straszyła lidera

2014-04-19, Autor: mkor
Przez długi czas Odra nękała lidera III ligi. Straszyła raz po raz strzałami z pola karnego, tak że goście wyglądali w Wodzisławiu jak dzieci zagubione we mgle. Ostatecznie okazało się jednak, że bliżej im do wytrawnego boksera.

Reklama

Nadwiślan Góra okazał się lepszy od Odry i wygrał w Wodzisławiu 3:0. Przez długi czas nic jednak nie wskazywało na taki obrót spraw, bo to Odra była bliższa strzelenia pierwszego gola.

Odra szybko zyskała optyczną przewagę. Nadwiślan cofnął się na własną połowę i czekał na kontry, które ułatwiał gościom swoimi niecelnymi podaniami pomocnik wodzisławskiej drużyny - Bartłomiej Gwiaździński, który nie miał dzisiaj najlepszego dnia.

Ale pomyłki Gwiaździńskiego i tak zeszły na dalszy plan, bo piłkarze Odry i tak powinni to spotkanie wygrać. Najpierw w 25. minucie świetną akcję przeprowadził Dawid Hanzel. Napastnik gospodarzy, nic nie robił sobie z obecności przeciwników i przedostał się z piłką pod pole karne. Tam w końcu został przewrócony, ale futbolówka trafiła jeszcze pod nogi Mateusza Balcera - ten zabrał się z piłką i kiedy już będąc na dziesiątym metrze kopnął w stronę bramki, został zablokowany.

Zrobił się mecz. W odpowiedzi goście próbowali z 40 metrów przelobować Mateusza Łobaczewskiego. Ta próba była jeszcze nieudana... Chwilę potem znowu w natarciu była Odra. Balcer znakomicie przedarł się w pole karne i dośrodkował po ziemi wzdłuż bramki. Piłka trafiła do nadbiegającego Marka Sobika. Sytuacja idealna. Lewy pomocnik Odry uderzył, ale trafił w któregoś z przyjezdnych, którzy rozpaczliwie wbiegali w światło własnej bramki.

Na drugą połowę można było ostrzyć sobie zęby, ale jej początek rozczarował. Niewiele się działo. Odra znowu częśćiej była przy piłce, lecz nic z tego nie wynikało. Nadwiślan Góra swoje szanse miał jedynie po stałych fragmentach gry.

Dziać zaczęło się dopiero w 68. minucie. Kolejna kontra gości wreszcie zakończyła się bramką. Fantastyczna indywidualna akcja, zakończona jeszcze lepszym strzałem i Odra musiała odrabiać straty.

Trener Grzegorz Jakosz postanowił zareagować. Boisko opuścili bezbarwni Artur Gać i Marek Sobik, a w ich miejsce zameldowali się Łukasz SellMarek Walczak. Rezerwowi dopasowali się poziomem gry do kolegów, któych zmienili. Wysoko równać nie musieli, choć trzeba oddać, że dostali dosyć mało czasu.

A Nadwiślan podwyższył na 2:0 i to w spektakularnych okolicznościach. W 78. minucie goście podjęli drugą w tym meczu próbę przelobowania Mateusza Łobaczewskiego. Tym razem z połowy boiska. Beztrosko spacerujący sobie na trzydziestym metrze od bramki Łobaczewski miał pecha. Strzał rywala był precyzyjny. Piłka zatrzepotała się w siatce po raz drugi.

Chwilę potem Odra miała szansę zdobyć kontaktowego gola, ale piłka minimalnie przeszła obok bramki po strzale Bartosza Zyguły. Jakosz w końcówce nie kalkulował. Zmienił ustawienie na trójkę obrońców, ale efektów nie uzyskał. Na 3:0 podwyższyli za to goście.

Ostatecznie Odra po niezłym meczu musiała uznać wyższość lidera, który zagrał mądrzej i wypunktował obiecująco prezentujący się zespół gospodarzy.

Odra Wodzisław - Nadwiślan Góra 0:3 (0:0)

Wyjściowy skład Odry: Łobaczewski - Krupa, Lalko, Staniek, Gojny - Gać, Gwiaździński, Zyguła, Walczak - Hanzel, Balcer

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 2

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Waszym zdaniem dzieci powinny wrócić we wrześniu do szkoły?




Oddanych głosów: 490