zamknij

Wiadomosci

Ludzie z pasją: proboszcz z Wilchw i jego parafialny zwierzyniec

2017-12-23, Autor: Tomasz Raudner

Ozdobne kaczki, daniele, kozy, owce, sarny, ryby, a od niedawna dwa łabędzie zamieszkują zwierzyniec przy parafii św. Wawrzyńca w wodzisławskiej dzielnicy Wilchwy. Twórcą tego unikatowego jak na kościelne włości miejsca jest ksiądz proboszcz Stanisław Czempka.

Zmierzając do parafii św. Wawrzyńca nie zobaczymy kościoła. Ten dopiero powstaje. Za to zanim zobaczymy probostwo jest duża szansa, że powita nas beczenie baranów i meczenie kóz. To pierwszy kontakt z parafialną trzódką.

Reklama

Idąc dalej mijamy trzy daniele – samca Staszka z okazałym porożem, jego partnerkę i cielaczka. W dolinie widzimy dwa małe stawy z wysepkami. To królestwo ptaków i ryb. To tutaj zimują dwa łabędzie z Parku Miejskiego.

Woda w stawach jest krystalicznie czysta i, o dziwo, nie zamarza nawet w siarczyste mrozy. - Stawy są stale zasilane z podziemnych źródeł i dlatego nawet jeśli brzegi skuje lód, to środek bywa wolny od lodu – wyjaśnia proboszcz. To też powód, dla którego do zwierzyńca trafiły parkowe łabędzie.

Zwierzyniec założył ks. Stanisław Czempka dwa lata temu. Historia wiąże się z pasterką, mszą odprawianą o północy w wigilię. - Tu zawsze odprawiamy pasterkę na zewnątrz. Teraz to będzie już siódmy czy ósmy raz. I dwa lata temu zrodziła się myśl, żeby zrobić pasterkę żywą, ze zwierzątkami – wspomina ksiądz proboszcz.

- Ktoś podrzucił dwa baranki, kozę. A że przywożenie i odbieranie zwierząt bywa uciążliwe, nie każdy ma odpowiedni transport, więc baranki zostały, rozmnożyły nam się. Potem ktoś spod Zakopanego przywiózł baranki, z Zawady. Dostałem parę danieli, już są trzy, bo Pan Bóg pobłogosławił – opowiada ksiądz proboszcz. I tak stopniowo stadko rosło. I brało udział w pasterkach.

Nie inaczej będzie w tym roku. Nowością w tegorocznej pasterce będzie odprawienie jej już w obrębie kościelnych murów.

Zwierzyniec cieszy się sporą popularnością wśród mieszkańców, zwłaszcza Osiedla 1 Maja. - Nie każdy był w zoo, a tu może zobaczyć zwierzęta. Przychodzą tu też dzieci ze szkoły, przedszkola. W zeszłym roku przyjeżdżali tu dorośli z dziećmi nawet o godz. 22.00, bo dowiedzieli się o żywej pasterce. Zaglądają nawet zakochane pary. Siadają na ławeczce nad stawem – opowiada ksiądz.

Doglądaniem zwierząt na co dzień zajmuje się jeden parafianin. Proboszcz nie ukrywa, że utrzymanie zwierząt kosztuje, np. opieka weterynaryjna. Dlatego ksiądz cieszy się, że wspierają go dobrzy ludzie. Jedna piekarnia spod Żor dzieli się niesprzedanym, pieczywem. Tym niemniej proboszcz z radością przyjmie karmę, np. pieczywo, warzywa, ziarna zboża.

- Korzyści ze zwierzyńca nie mamy żadnych, tylko kupę roboty, żeby to jako tako wyglądało – mówi ks. Czempka. Ale przyznaje, że uwielbia kontakt z przyrodą. Cieszy się, że zwierzęta przyciągają mieszkańców. - To jest dla nich. Wtedy wiem, po co żyję – mówi.

Zapraszamy na filmowy spacer po zwierzyńcu.

Oceń publikację: + 1 + 88 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Magdalena Maślanka 2018-02-16 23:21:25

    Ksiądz Stanisław jest "żywym przykładem" działania Bożej Opatrzności. Dla nas to ogromny zaszczyt, że mogliśmy kiedyś wspólnie tworzyć Boże dzieła. Wilchwianie, wspólnie z Waszym Proboszczem zrobicie wiele dobrego "Bogu na chwałę, ludziom na pożytek". Szczęść Boże!

    1 1

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Popierasz organizację kolejnego pikniku historycznego w Wodzisławiu?




Oddanych głosów: 73