zamknij

Wiadomości

Marklowice: dzielnicowi pomogli choremu 71- latkowi

2019-04-11, Autor: ig, materiały prasowe

Dzielnicowi z Marklowic wykazali się niezwykłą empatią. Pomogli potrzebującemu 71-latkowi, który z powodu choroby nie był w stanie opuścić domu przez kilka dni. Dzielnicowi kupili jedzenie samotnemu mężczyźnie i zaopiekowali się jego czworonogiem. Nikomu nie wspomnieli o swoim dobrym uczynku. Sprawa wyszła na jaw, gdy do komendanta dotarło podziękowanie od sąsiadów.

Reklama

W poniedziałek po 18:00 do dyżurnego wodzisławskiej policji zadzwoniła zaniepokojona kobieta. Poinformowała, że od kilku dni nie widuje swojego sąsiada i obawia się, że mogło mu się coś stać. Na miejsce niezwłocznie skierowano patrol dzielnicowych.

- Po przyjeździe na ulicę Kwiatową policjanci rozejrzeli się po posesji i zaczęli pukać do drzwi 71-latka, ale nikt im nie otwierał. Podjęto decyzję o wyważeniu drzwi. W środku domu znajdował się nieco zdezorientowany właściciel-
Mężczyzna nie otwierał drzwi ze strachu. Mundurowi porozmawiali z 71-latkiem i zakończyli interwencję - mówi Marta Pydych, rzecznik wodzisławskiej policji.

Jednak następnego dnia funkcjonariusze postanowili się upewnić, czy wszystko u mężczyzny w porządku. Przywieźli ze sobą 5 litrową wodę oraz karmę dla psa.

- Gdy dotarli na miejsce, właściciel zapytał, czy może się napić tej wody, co przywieźli, bo ta z kranu mu nie smakuje. Zaniepokoiło to dzielnicową i zaczęła wypytywać starszego pana, kiedy coś jadł i pił – relacjonuje rzeczniczka.

Mężczyzna przyznał, że nie je, ponieważ ma daleko do sklepu, a ze względu na stan zdrowia nie jest w stanie samodzielnie pokonać takiej drogi. Aspirant Magdalena Siekierka natychmiast pojechała do sklepu, by zrobić zakupy samotnemu 71-latkowi na parę dni. O problemie mieszkańca Marklowic powiadomiono opiekę społeczną.

- Policjanci zapewnili, że będą częściej zaglądali do chorego, sprawdzać, czy nie potrzebuje pomocy. Mundurowi nikomu nie wspomnieli o swoim dobrym uczynku. Dopiero wczoraj, gdy do komendanta wpłynęły podziękowania od sąsiadów, przełożeni dowiedzieli się o postawie swoich policjantów - dodaje.

Dzielnicowym należy się uznanie. Nie pozostali obojętni na los drugiego człowieka. Wodzisławscy policjanci apelują- interesujmy się losem sąsiadów, szczególnie osób samotnych, w podeszłym wieku, wymagających pomocy. Nasza czujność może uratować czyjeś życie.

 

Oceń publikację: + 1 + 45 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (3):
  • ~P-S 2019-04-11
    12:19:40

    8 0

    No i to jest pomoc. A nie jak ostatnio wezwanie karetki do staruszki ;)

  • ~ 2019-04-11
    13:57:18

    16 2

    Działanie Policji na piątkę, ale pojawia się od razu pytanie co robi opieka społeczna, czy nie powinna dawno dotrzeć do samotnego człowieka po siedemdziesiątce ?

  • ~Maja 2019-04-11
    19:48:10

    10 3

    vladislav Ja mam inne pytanie.
    Co robi rodzina tego mężczyzny ? Czemu go nikt nie odwiedza ?

    Jak znam życie to pewnie sobie siedzi za granicą i czeka tylko na spadek.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.