zamknij

Wiadomosci

OSP Marklowice oblała inspekcję z gotowości bojowej

2018-01-29, Autor: tora

Komendant powiatowy PSP wystawił jednostce OSP Marklowice niedostateczną ocenę po inspekcji zdolności operacyjnej. Oznacza to, że jednostka nie była gotowa do wyjazdu do akcji w razie wezwania.

Inspekcję przeprowadziła komenda powiatowa PSP 27 czerwca 2017 roku, dokładnie o godz. 16.10. Na czym polegała inspekcja? Włączony został alarm będący sygnałem do wyjazdu do akcji. Jednak OSP do akcji nie wyjechała. Po 15 minutach od wszczęcia alarmu do remizy przybył jeden strażak, choć minimalna liczba druhów zdolna do samodzielnej akcji wynosi cztery. Inspekcji z braku obsady nie można było kontynuować, a komendant powiatowy st. kpt. Marek Misiura wystawił ocenę niedostateczną.

Reklama

Informacja z przeprowadzonej inspekcji została wysłana do Urzędu Gminy Marklowice trzeciego lipca.

Dlaczego sprawa ujrzała światło dzienne po pół roku? Pismo upublicznił radny Tomasz Kubala po tym, jak we wtorek otrzymał je, podobnie jak inni radni, z kompletem dokumentów na posiedzeniu komisji rewizyjnej. Radny nie kryje zaskoczenia, że nikt o inspekcji i negatywnym wyniku nie wspomniał wcześniej, nawet podczas wrześniowej sesji Rady Gminy Marklowice poświęconej bezpieczeństwu.

- Uważam, że mieszkańcy finansując działalność OSP powinni o takich sprawach być informowani. Sprawa by na pewno inaczej wyglądała, gdyby w lipcu ktoś na te pismo zareagował. Wyjaśnił, przeprosił, przedstawił działania żeby się sytuacja nie powtórzyła. We wrześniu na sesji o bezpieczeństwie ani słowa. Na niedawnej komisji ani słowa.

Gmina to nie prywatna firma, spraw się po cichu nie załatwia. Każdy może się pomylić, ale wtedy trzeba natychmiast wyjaśnić, poprawić i zapominamy o temacie – komentuje radny. Komisja rewizyjna będzie się dalej zajmować sprawą w najbliższy wtorek.

Wójt Tadeusz Chrószcz stwierdza, że przedstawiciel OSP mógł wspomnieć o inspekcji. - Nie wiem akurat, czemu tego nie zrobił, ja też nie słuchałem wówczas całego wystąpienia. Wyszedłem na moment z sali. Będziemy to sobie teraz we wtorek wszystko wyjaśniać na komisji rewizyjnej – mówi gospodarz gminy.

Sam uważa, że nie miał powodów informowania o inspekcji w OSP. - Dostałem tylko pismo od komendanta do wiadomości. Pytałem, czy jako wójt mam coś dalej działać. Komendant powiedział, że nie, że to ich wewnętrzna sprawa. Co innego, gdyby uwagi dotyczyły np. wyposażenia, bazy, bo za to jako gmina jesteśmy odpowiedzialni – tłumaczy Tadeusz Chrószcz.

Niezależnie od tego, kiedy pismo wypłynęło, pytanie zasadnicze brzmi – czy to oznacza, że OSP Marklowice ma problem? Czy podobnie oceniane są inne jednostki ochotnicze? - Ani to nie jest ewenement, ani się często nie zdarza – komentuje mł. bryg. Rafał Adamczyk, zastępca komendanta PSP w Wodzisławiu Śląskim.

- Zasady są takie, że jeżeli do 15 minut nie zbierze się zespół, to jest wystawiana ocena niedostateczna i to się zdarza, uczciwie trzeba powiedzieć, każdej jednostce. Na szczęście rzadko. Raz przy inspekcji, raz przy działaniach ratowniczych. Niestety, wszystko zależy od godzin, kiedy ten alarm jest. I niestety, zdarza się nawet najlepszym jednostkom, raz do roku, raz na dwa – trzy lata.

Natomiast nie jest tak, że zdarza się to w konkretnej jednostce tak często, bym musiał się tym martwić – mówi Rafał Adamczyk. Wyjaśnia, że ochotnicy są ludźmi chodzącymi normalnie do pracy, mającymi swoje zajęcia, stąd te pojedyncze wpadki. Zgodnie z procedurą „przyłapana” jednostka w ciągu pół roku poddana jest rekontroli. Tak też było z OSP Marklowice. Powtórną inspekcję ochotnicy zaliczyli na piątkę. Ogólnie marklowicka OSP jest wysoko notowana. Ma odpowiednie przeszkolenie i wyposażenie. W 2017 roku była wzywana do akcji 37 razy i za każdym razem wyruszała w pełnej gotowości.

Inspekcje w jednostkach OSP mają jeszcze jeden cel. - Mamy rozeznanie, które jednostki w jakich godzinach mają największe problemy, żeby się zebrać. Jeśli wiemy, że któraś jednostka się nie zbierze w razie potrzeby, to alarmujemy sąsiednie – wyjaśnia zastępca komendanta.

Piotr Nowak, naczelnik OSP Marklowice, zarazem strażak zawodowy w JRG Rydułtowy uzupełnia słowa komendanta. - Jako OSP wyjeżdżamy do akcji pod warunkiem posiadania co najmniej kierowcy, dowódcy i dwóch członków załogi. Nic złego przecież się nie stanie jeśli nie wyjedziemy gdy jesteśmy alarmowani, zawsze w pierwszej kolejności na miejsce jest dysponowany zastęp PSP. Wiem jak to wygląda, bo służę w JRG Rydułtowy i zdąża się to także w innych jednostkach. W ubiegłym roku dysponowano nas 40 razy i na każdy alarm wyjechaliśmy – mówi naczelnik. - Wójt wie, że może na nas polegać i nigdy nie zawiedziemy jego ani mieszkańców – deklaruje Piotr Nowak.

Jak oceniacie pracę strażaków ochotników

Oceń publikację: + 1 + 48 - 1 - 13

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (6):
  • ~pieronnn 2018-01-29 19:08:03

    Temat trochę odbiegła od meritum.
    Analizując wypowiedzi głównym zarzutem było zatajenie/nie przedstawienie wyników kontroli PSP a nie stricte jakość pracy strażaków (pojedyncze wpadki mogą się zdarzyć, pytanie jak kiedyś wyglądały oceny takich kontroli). Jeśli wynik zostałby przedstawiony na forum rady gminy i wyjaśniony nie było by tej całej "burzy" - a teraz z zewnątrz wygląda to jakby osoby z OSP miały coś do ukrycia.
    Swoją drogą od ludzi z jednego z OSP w Wodzisławiu wiem że u nich kontrole zawsze oceniane są na ocenę dobrą/bardzo dobrą i takie rzeczy się nie przytrafiały.
    Nie ma mojej zgody na to aby takie rzeczy były zatajane przed opinią publiczną - czasy komuny dawno minęły.

    22 3
  • ~Robert Pająk 2018-01-29 21:03:03

    yy

    1 15
  • ~Loslauer 2018-01-30 07:43:57

    Jak życie uczy zadarcie ze strażakami ochotnikami może skutkować tym, że dany wybraniec nie zostanie ponownie wybrany do rady.

    8 11
  • ~Hzyk 2018-01-30 12:15:06

    Momencik ~loslauer!
    Czyli radny, który wykonuje swoje obowiązki (przypominam, że jest członkiem komisji ds. bezpieczeństwa) nie zdobywa poparcia, bo nie głaszcze OSP po główkach, za to, że dali ciała?
    Odnoszę wrażenie, że wice o Marklowicach nie powstały bez powodu.

    12 3
  • ~Don C. 2018-01-30 20:55:10

    Już pora żeby Chrószcz został strażakiem i uratował Marklowice po raz kolejny.

    11 4
  • ~byku_swd 2018-01-30 22:31:57

    Marklowice to jednak są dziwne. Tu i strażaka trzeba się bać z tego co widzę a zawsze wydawało mi się, że strażak jest wzorem dla dzieci.
    Idąc tym tokiem myślenia policjantów też nie powinniśmy kontrolować bo nie daj boże jeszcze nas zlinczują. To jest absurd.

    13 4

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy wierzycie, że powstanie jeden piłkarski klub Odra Wodzisław?




Oddanych głosów: 274