zamknij

Koronawirus na Śląsku. Informacje

Przebite opony, karoseria w farbie. Na pielęgniarkę wylał się hejt?

2020-04-29, Autor: Bartłomiej Furmanowicz, Ab

Zamiast oklasków coraz częściej słyszą słowa pełne nienawiści. Chodzi o osoby pracujące w szpitalach, które spotykają się z hejtem ze strony internautów, przypadkowych osób, a nawet sąsiadów. W sąsiednich Gliwicach ktoś przebił opony w samochodzie pielęgniarki. Pomalował też drzwi pojazdu.

Reklama

„Trzeba walczyć z hejtem

Wczoraj wieczorem Ola zamieściła przejmujący post związany z jej mamą – pielęgniarką.

- Lęk i niepewność przeradza się w hejt. Objawy hejtu i ataki na pracowników służby zdrowia w czasach COVID-19, przekraczają moje możliwości pojmowania. Dziś moja mama, pielęgniarka gliwickiego szpitala, została ofiarą wandalizmu. A może i też nudy sąsiadów (?) po 1.5 miesiącu przymusowego siedzenia w domu – pisze.

„Trzeba walczyć z hejtem

Wczoraj wieczorem Ola zamieściła przejmujący post związany z jej mamą – pielęgniarką.

- Lęk i niepewność przeradza się w hejt. Objawy hejtu i ataki na pracowników służby zdrowia w czasach COVID-19, przekraczają moje możliwości pojmowania. Dziś moja mama, pielęgniarka gliwickiego szpitala, została ofiarą wandalizmu. A może i też nudy sąsiadów (?) po 1.5 miesiącu przymusowego siedzenia w domu – pisze.

Jak dalej informuje internautka, jej mama jak co dzień wyszła z domu do pracy o godzinie 6.00. Znalazła swój samochód z przebitymi oponami. Pojazd obsmarowany był farbą ze sprayu.

- Akty agresji i piętnowania wobec lekarzy i pielęgniarek (którzy TAK, mają największe ryzyko zakażenia się COVID-19, bo walczą na pierwszej linii frontu), wydają się rosnąć w siłę w całej Polsce. Nie pozwólmy, by Ci, którzy robią teraz najwięcej, abyśmy mogli powrócić do „normalności” - zamiast wdzięczności - czuli się piętnowani – apeluje w poście Ola.

Jak dodaje, „trzeba walczyć z hejtem i atakami poprzez jeszcze wdzięczność wobec tych, którzy wychodzą codziennie o 6-stej rano, nie wiedząc, co ich czeka, kiedy my wygodnie siedzimy sobie w domach pracując zdalnie i narzekając na brak nowości na Netfliksie i zamknięte hotele i granice na majówkę”.

Post doczekał się 14 tys. udostępnień i ponad 200 komentarzy – najczęściej krytykujących zachowanie sprawcy zdarzenia.

Policja: hejt? To na razie niepotwierdzone

Sprawą zajmuje się policja w Gliwicach. Podinspektor Marek Słomski, rzecznik KMP w Gliwicach potwierdza, że policja przyjęła zgłoszenie o uszkodzeniu samochodu marki Renault Kadjar.

- Mężczyzna, którego firma leasinguje pojazd, odkrył, że samochód został zniszczony - ktoś pomalował go farbą oraz prawdopodobnie przebił opony. Na miejsce zdarzenia pojechał patrol. Mundurowi pouczyli zgłaszającego, że ściganie sprawcy następuje zawsze na wniosek pokrzywdzonego. W tej chwili policja wykonuje więc czynności wstępne – mówi.

Rzecznik gliwickiej policji przestrzega jednak przed wysuwaniem pochopnych wniosków.

- Uszkodzenia samochodów to duży problem naszych miast. Motywy sprawców są różnorakie, więc policjanci stawiają różne hipotezy. Nie można wyróżniać żadnej z nich, ponieważ profesjonalizm nakazuje sprawdzenie wszystkich i kolejne eliminowanie tych niepotwierdzonych. Niestety media społecznościowe nie zawsze kierują się tą logiką, a na portalach społecznościowych coraz powszechniej hipotezy są prezentowane jako stwierdzone przyczyny zdarzeń, co z kolei może prowadzić do szerzenia się fake newsów – zauważa.

Policja w Gliwicach szuka świadków zdarzenia. Apeluje o każdą informację, którą można przekazać im nawet anonimowo.

O doświadczenia służb medycznych w powiecie wodzisławskim zapytaliśmy dyrektora szpitala Krzysztofa Kowalika:

- Bezpośrednio nie docierają do mnie informacje o szykanowaniu personelu medycznego. Czytając jednak fora internetowe, anonimowe wypowiedzi często spotkam się z informacjami, że to jest wina szpitala, że pojawił się COVID - 19. To uderza w personel medyczny, bo to głównie on ma kontakt z pacjentem. To bezpodstawnie podważa ich kompetencje i bardzo ich krzywdzi i może  stać się pożywką do takich nagannych zachowań - mówi Krzysztof Kowalik.

Jeszcze niedawno biliśmy im brawa, dziś są obrażani, szykanowani, hejtowani. A przecież chyba nie tak powinno być.

- Do pracy mojego personelu podchodzę z ogromnym szacunkiem. Ze swojej strony zapewniam, że dalej będę robił wszystko, żeby zapewnić im bezpieczeństwo. Oczywiście nie jestem w stanie wszystkiego przewidzieć, ale to co mogę zrobić, na pewno będę robił - podsumował dyrektor szpitala.

Oceń publikację: + 1 + 6 - 1 - 3

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy weźmiesz udział w wyborach 10 maja?




Oddanych głosów: 2199