zamknij

Kultura i rozrywka

Rafael Wojaczek: "muzyka Disney'a to dźwięki dzieciństwa!"

2019-06-19, Autor: Jakub Madzia

Kto z nas nie pamięta pięknej muzyki towarzyszącej filmom Walta Disneya? Już 27 czerwca nadarzy się wyjątkowa okazja, by przypomnieć sobie te kultowe melodie. Wodzisławianin Rafael Wojaczek wystąpi w Teatrze Ziemi Rybnickiej wraz z 22-osobowym Big Bandem! W naszej rozmowie trębacz zdradził kilka szczegółów na temat nadchodzącego koncertu.

Rafael Wojaczek Big Band to grupa 22. muzyków, którzy występowali niemal we wszystkich krajach w Europie. Podczas koncertu w rybnickim teatrze artyści zaprezentują utwory z najbardziej znanych animowanych filmów Walta Disneya według własnych aranżacji. W naszej rozmowie organizator całego przedsięwzięcia, wodzisławianin Rafael Wojaczek, opowiada skąd wziął się pomysł na projekt, jak zaczęła się jego przygoda z trąbką oraz czego możemy się spodziewać na koncercie.

Reklama

Jakub Madzia: Występujesz na scenie już od wielu lat, jednak można powiedzieć, że koncert 27 czerwca w Teatrze Ziemi Rybnickiej to Twój debiut - jest to pierwszy projekt sygnowany Twoim nazwiskiem. Powiedz skąd wziął się pomysł na "Music Wonderland"? Wiem, że przygotowywałeś się do tego projektu od wielu lat!

Rafael Wojaczek: Tak, w pewnym sensie jest to mój mały debiut. W przeszłości grałem już z moim kwartetem, ale były to raczej pojedyncze koncerty. Rafael Wojaczek Big Band to zupełnie nowy projekt. Próbowałem z nim wystartować już trzy lata temu ale za każdym razem coś mi w tym przeszkadzało. Teraz można powiedzieć, że dojrzałem do tego kroku. A dlaczego akurat "Music Wonderland"? Przede wszystkim ma to na celu przypomnieć o tej pięknej muzyce, bez której nie mogłoby zaistnieć wiele filmów. Mowa tu przede wszystkim o piosenkach z filmów animowanych Walta Disneya, jednak nie wykluczam też niespodzianek!

Na scenie wystąpisz wraz z 22 muzykami z całej Polski. Nie bałeś się pracy z tak dużą ilością osób? To jednak coś zupełnie innego niż granie w kwartecie czy kwintecie, a wiem, że osobiście sprawujesz pieczę nad zespołem i jesteś jednocześnie dyrygentem, aranżerem, no i oczywiście solistą!

Jest to napewno wielka odpowiedzialność i poświęcenie, co do tego nie mam żadnej wątpliwości. Z drugiej strony, nikt nie zrobi tego za mnie! Z wieloma zaproszonymi przeze mnie muzykami miałem już kiedyś styczność. Mieliśmy okazję grać w innych projektach, lub po prostu prędzej czy później gdzieś na siebie trafiliśmy. Są to wspaniali muzycy, których nie wybrałem przypadkowo. 

A abstrahując już teraz od koncertu, jak zaczęła się Twoja przygoda z grą na trąbce? Pochodzisz z muzycznej rodziny, jednak kto konkretnie zachęcił Cię do grania?

Moja przygoda na trąbce... sam jestem ciekawy kiedy dokładnie był początek! (śmiech) Wiem, że najwięcej mogę zawdzięczać mojemu dziadkowi, który jest przy mnie aż do teraz. Mam takie wspomnienie, że jako około półtoraroczne dziecko jestem na zdjęciach obok dziadka, gdy on jeszcze ćwiczył, a ja przy nim miałem już w rękach taką malutką zabawkową trąbkę. Jednak wydaje mi się, że jako początek można uznać moment, gdy zagrałem swój pierwszy utwór z filmu "Czterej pancerni i pies". Miałem wtedy 4 lata. Poźniej już jakoś się to potoczyło. Gdy miałem 7 lat, trafiłem do orkiestry dętej i chodziłem na prywatne lekcje do Jurka Skalskiego, gdy ten wykładał jeszcze na Akademii Muzycznej w Katowicach. Dodatkowo grałem również z Big Bandem akademickim, z którym miałem okazję zagrać na dyplomie mojego Taty. Oprócz tego zacząłem naukę na fortepianie w Państwowej Szkole Muzycznej I stopnia w Wodzisławiu Śląskim, jednak trąbka przez cały czas była na pierwszym miejscu.

Czyli oprócz grania na trąbce jesteś również pianistą?

Można tak powiedzieć. Fortepian jest niezbędny dla każdego muzyka, ponieważ dzięki niemu kształtuje sie słuch, harmonia i wiele innych aspektów. Później trafiłem już do klasy trąbki w Państwowej Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej II Stopnia w Katowicach, jednak po roku przeniosłem się do Żor.

Skąd taka decyzja?

Chyba ze względów światopoglądowych - to długa historia. Jednak był to dobry wybór, ponieważ w Szkole Muzycznej w Żorach był świetny Big Band szkolny, a granie w nim bardzo pomogło mi w ograniu się w tego typu zespole. Nagraliśmy płytę oraz zagraliśmy wiele koncertów. To był cudowny czas.

W takim razie skąd zwrot w kierunku jazzu? Nie korciło Cię nigdy żeby zostać przy muzyce klasycznej?

W mojej rodzinie cały czas słuchało się jazzu. Jestem wychowany na tej muzyce. Już od małego lubiłem z dziadkiem słuchać Big Bandów Harry'ego Jamesa, Benny'ego Goodmana, Glenna Millera czy Woody'ego Hermana. Oczywiście muzyka klasyczna jest piękna, można nawet powiedzieć, że jest trudniejszą muzyką od muzyki jazzowej, ale jednak grając jazz czuję się najlepiej. Poznałem również wielu muzyków takich jak Arturo Sandoval, Randy Brecker czy Chris Potter, którzy uświadomili mi, że jestem na dobrym miejscu.

Rafael Wojaczek z kwartetem

Jaka jest Twoja największa pasja poza muzyką?

Napewno jedną z moich największych pasji jest piłka nożna, która mogła nawet wszystkiemu "przeszkodzić". Na szczęście za późno zacząłem trenować i zostałem przy muzyce, z którą mam do czynienia przez całe życie. (śmiech) Uwielbiam sport, który na chwilę obecną uprawiam tylko i wyłącznie rekreacyjnie. Lubię także podróżować, co łączy się oczywiście z muzyką, oraz uwielbiam gotować!

Występowałeś już w wielu miejscach w całej Europie. Są takie miejsca, które wspominasz ze szczególnym sentymentem?

Było wiele takich miejsc, do których wiem, że napewno wrócę. Jednym z nich jest napewno Ronnie Scott's Jazz Club w Londynie. Jeśli ktoś tam jeszcze nie był, to naprawde nie wiem na co czeka!

Wracając do Polski, a konkretnie do Rybnika - planujesz dalsze koncerty spod szyldu "Music Wonderland" czy to jednorazowy projekt?

Tak. Koncert w Teatrze Ziemi Rybnickiej, będzie z pewnością początkiem tej serii. Na jesień planuję trasę koncertową, która obejmie swoim zasięgiem nie tylko Polskę, ale także Europę. Czy zagramy jeszcze na Śląsku? Mam szczerą nadzieję, że tak!

Śledzisz polską scenę jazzową?

Staram się być "w temacie" jak najgłębiej. W Polsce jak i na całym świecie jest coraz więcej genialnych muzyków. Ja inspiruję się jednak głównie muzykami z zagranicy.

Kto w takim razie jest Twoim ulubionym trębaczem lub ogólnie muzykiem?

Naprawdę jest ich wielu. Arturo Sandoval, Wynton Marsalis, Sean Jones, Maynard Ferguson, Chris Potter to z pewnością jedni z wielu, którzy mają dla mnie wielkie znaczenie. Tych panów raczej nie trzeba przedstawiać ludziom, którzy siedzą w środowisku muzycznym. Arturo Sandoval to legenda. Jest trębaczem kompletnym. Wynton Marsalis oraz Sean Jones również. Maynard Ferguson grał ze swoim piekielnie mocnym Big Bop Noveau Band, którego za każdym razem słucha się bez znudzenia. Chris Potter to saksofonista, który jest zdecydowanie jednym z moich idoli - gdy posłuchacie jego solówek, sami zobaczycie o co mi chodzi. Marzę o tym, żeby za kilka lat stworzyć z nim coś wspólnego!

Oby się udało! Wracając do zbliżającego się wydarzenia, czego możemy spodziewać się na koncercie w Teatrze? Domyślam się, że będą to utwory z filmów Walta Disneya, jednak mógłbyś uchylić rąbka tajemnicy i zdradzić chociaż część repertuaru?

Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, ale na pewno zagramy wiele wszystkim znanych klasyków takich jak Król Lew, Pokahontaz czy Alladyn. Zależy mi jednak również na tym, żeby przedstawić kilka nieco mniej znanych utworów.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia na koncercie!

Również dziękuję! Zapraszam wszystkich bardzo serdecznie - to już 27 czerwca w rybnickim Teatrze. Zaprezentuję wam razem z moim wspaniałym Big Bandem najpiękniejsze melodie z naszych ulubionych filmów!

Koncert odbędzie się 27 czerwca o godzinie 19.00 w Teatrze Ziemi Rybnickiej. Bilety są dostępne tutaj.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 11

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy Stadion Miejski w Wodzisławiu powinien zostać zmodernizowany?




Oddanych głosów: 768