zamknij

Wiadomości

Rodzic przedszkolaka: jesteśmy napadani bestialsko przez systemowych zwyrodnialców

2021-12-23, Autor: ab,

Ta interwencja z pewnością na długo pozostanie w pamięci dyrekcji i nauczycieli Szkoły Podstawowej nr 2 w Rydułtowach. W gabinecie dyrektorki pojawił się Adam Kania przedstawiający się jako asystent społeczny Grzegorza Brauna - posła z listy Konfederacji Wolność i Niepodległość, wraz z rodzicem jednego z dzieci uczęszczających do placówki. Po co?

Reklama

W Szkole Podstawowej nr 2 w Rydułtowach doszło do zaskakujących zdarzeń: była dramatyczna narracja ojca przedszkolaka, który czuł się dyskryminowany, z tego powodu, że odmawia noszenia maseczki, było nerwowe spotkanie z wicedyrektorkami szkoły relacjonowane na Facebooku jako interwencja poselska i wreszcie skończyło się na telefonie do Grzegorza Brauna.

Rodzic: to systemowi zwyrodnialcy

interwencja

Adam Kania przed drzwiami Szkoły Podstawowej Nr 2 w Rydułtowach pojawił się w roli asystenta posła Grzegorza Brauna, a towarzyszył mu oburzony rodzic, znany skądinąd wodzisławianom polityk, który w 2012 roku został szefem struktur PiS-u w Wodzisławiu. Ten drugi tak relacjonował dramaturgię zdarzeń ze swoim udziałem:

Chciałem powiedzieć tylko tyle, że dzisiaj po raz kolejny zostałem przez panią dyrektor i chyba wicedyrektor przymuszony do opuszczenia szkoły i do założenia maseczki, gdzie jako osoba z wadą serca, jestem zwolniony z noszenia maseczki i nie noszę po prostu maseczki, bo to wiadomo, jak człowiek ma okulary i wchodzi do szkoły, to może się o dziecko potknąć i zrobić komuś krzywdę, bo wiadomo okulary parują przez tę maseczkę na twarzy.

Rodzic poczuł się zaatakowany:

Można powiedzieć, że to był atak. Panie dyrektor w zasadzie wyzwały mnie od chorych umysłowo i groziły wezwaniem policji - tłumaczy.

Zagrożona ma czuć się również jego żona i czteroletnia córka:

Notorycznie ja albo moja żona jesteśmy po prostu napadani bestialsko przez tych systemowych zwyrodnialców, którzy po prostu te rozporządzenia ministra z Wiejskiej wykonują - dodaje.

Czy pani dyrektor wyleciała przez okno?

Nie, nie wyleciała, choć takie obawy żywił rodzic przedszkolaka. Nie było jej w pracy z przyczyn zdrowotnych. Za to obecne na spotkaniu, z którego mężczyźni prowadzili relację na żywo,  wicedyrektorki przedstawiły swoje stanowisko w tej sprawie:

W naszej szkole obowiązuje system zasłaniani nosa i ust, dlatego, że dostosowujemy się do rozporządzeń prezesa rady ministrów, do rozporządzenia naszego ministra. Dlatego też poprosiliśmy pana o założenie maseczki.

W czasie rozmowy pomiędzy dyrekcją szkoły, a konfederatami okazało się również, że podczas wcześniejszej interwencji woźnego szkoły, który miał zwrócić uwagę rodzicom na brak maseczki, ojciec dziewczynki nazwał go gestapowcem.

Też bym tak zareagował - odpowiedział asystent posła Grzegorza Brauna.

Interweniujący wymagał od dyrekcji przedstawienia ustawy, która reguluje obowiązek zakładania maseczek, a także uzasadnienia medycznego, które wskazywałoby na ich skuteczność w ochronie przed koronawirusem.

My nie chcemy nikogo prześladować, nie chcemy nikogo indagować, chcemy tylko zachować bezpieczeństwo - tłumaczyły kobiety.

Łączymy się z Grzegorzem Braunem

Dyrekcja szkoły poprosiła o złożenie na piśmie pytań, do których ma się odnieść:

Ta rozmowa jest takim wnioskiem - przekonywał Adam Kania.

Pan reprezentuje posła, ale nie ma jego kompetencji, zwróciła uwagę rozmówczyni:

Proszę przysłać tu posła Brauna, to będziemy odpowiadać bez pisemnych dokumentów.

Na to podający się za jego asystenta Adam Kania wyciągnął telefon i zadzwonił do Grzegorza Brauna:

Dzień dobry panie Grzegorzu, Adam Kania z tej strony. Jestem w trakcie interwencji poselskiej z paniami dyrektorami, chciałbym, żeby była potwierdzona moja tożsamość i to, że zostałem oddelegowany do tej interwencji.

Grzegorz Braun wyjaśnił:

Pan Adam Kania jest moim asystentem i wykonuje czynności niezbędne do wykonywania mandatu posła. Bardzo uprzejmie proszę o udzielenie informacji i pomocy.

Niestety i tu dyrekcja szkoły nie znalazła zrozumienia dla prośby o skierowanie pisemnego zapytania i wyznaczenia czasu na odpowiedź w sprawie podstaw prawnych wprowadzenia maseczek na terenie szkoły:

Rozumiem. To znaczy, że wprowadziła to pani nie znając regulacji prawnych - dopytywał poseł na Sejm. 

Fala hejtu wylała się na nauczycieli

Jeszcze podczas trwania tej rzekmej interwencji pod transmisją ukazała się seria obelżywego hejtu pod adresem nauczycieli. Pojawiły się także groźby karalne, a fala nienawiści trwa do dziś, gdyż transmisja ciągle znajduje się w sieci - zwraca uwagę Maciej Kopiec. 

I rzeczywiście w komentarzach mogliśmy przeczytać między innymi:

Co za tępe dzidy. Masakra. I one są dyrektorkami.

Albo:

40 lat pracy to już chyba czas opuścić to miejsce i do garów.

Były też takie:

hejt_1

Nielegalna interwencja poselska?

Jak wskazuje Maciej Kopiec ta interwencja poselska budzi zastrzeżenia z dwóch powodów. Po pierwsze interweniujący Adam Kania, na filmie opublikowanym na profilu Polskie Veto, przedstawia się jako asystent posła Grzegorza Brauna. W dokumentach sejmowych zaczął jednak figurować na tym stanowisku dopiero 20 grudnia, cała rzecz zaś wydarzyła się 13 grudnia.

Pan Adam, którego nazwiska nie ujawniam tutaj celowo, ale przekażę je do wiadomości stosownych instytucji, do dnia 16 grudnia nie widniał w wykazie pracowników i asystentów społecznych posła Grzegorza Brauna, więc mamy tutaj do czynienia z celowym wprowadzaniem błąd nauczycieli. Gdyby poseł Braun uczciwie wypełniał swoje obowiązki poselskie, nie wykręcał się z nich nieprzestrzeganiem regulaminu Sejmu, za co kolejny raz dzisiaj został wykluczony z obrad, przypomniałbym mu z tego miejsca, że oprócz praw ma także obowiązki -  tłumaczył, w swoim oświadczeniu wygłoszonemu 17 grudnia w Sejmie, poseł Maciej Kopiec.

Mowa właśnie o tym dokumencie:

WSP9_034.031-kopia

Po drugie, z jak wskazuje poseł Lewicy:

Ustawa o wykonywaniu mandatu posła i senatora w art. 20 ust 1. jasno mówi: Poseł lub senator ma prawo podjąć - w wykonywaniu swoich obowiązków poselskich lub senatorskich - interwencję w organie administracji rządowej i samorządu terytorialnego, zakładzie lub przedsiębiorstwie państwowym oraz organizacji społecznej, a także w jednostkach gospodarki niepaństwowej dla załatwienia sprawy, którą wnosi we własnym imieniu albo w imieniu wyborcy lub wyborców, jak również zaznajamiać się z tokiem jej rozpatrywania. Ust 4. ustawy brzmi: Legitymacja poselska lub senatorska upoważnia parlamentarzystę do wstępu na teren jednostek, o których mowa w ust. 1. Nie asystent posła, poseł.

Sprawa trafiła do Komisji Etyki

Maciej Kopiec zapowiedział w ubiegły piątek interwencję w tej sprawie:

W Szkole Podstawowej nr 2 w Rydułtowach uczą się także ciężko chore dzieci, które są bezpośrednio narażone przez takie działania inspirowane bezrozumnym (Dzwonek) i populistycznym zaćmieniem koła Konfederacji. Są wśród nich osoby po chemioterapii czy operacji serca, a szkoła, wprowadzając nakaz noszenia maseczek w przestrzeniach publicznych, kieruje się również ich dobrem. Nie ma zgody na zastraszanie ludzi, na łamanie prawa, na straszenie nauczycieli, na narażanie dzieci na choroby, na degrengoladę i robienie sobie żartów z mandatu społecznego zaufania przez Grzegorza Brauna i jego brunatnych endeckich kolegów - tłumaczy.

I dodaje:

Będę namawiał pracowników szkoły w Rydułtowach do zgłoszenia tej sprawy organom ścigania. Zgłoszę także odpowiedni wniosek do Komisji Etyki Poselskiej oraz wspólnie z posłem Markiem Rutką do komisji immunitetowej, by te zbadały kolejny już wybryk Grzegorza Brauna. Nie możemy pozwolić na to, aby propaganda, nienawiść i dezinformacji zwyciężyły.

W tym tygodniu wspólnie z posłem Markiem Rutką zgłosił sprawę do Komisji Etyki Poselskiej oraz do Komisji Regulaminowej, Spraw Poselskich i Immunitetowych.

A jak Wy oceniacie takie sytuacje? Kto Waszym zdaniem miał tu rację?

Oceń publikację: + 1 + 43 - 1 - 15

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~PimpaLesna 2021-12-23
    09:35:48

    19 13

    Nikt nie robi z siebie idioty w takim stylu jak poseł braun.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.