zamknij

Wiadomosci

Seryjnie oszukiwał „na wnuczka”. Sąd go wypuścił

2018-07-20, Autor: Tomasz Raudner

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko 31-letniemu wodzisławianinowi, który wraz ze współpracownikami oszukał metodą „na wnuczka” 16 osób kradnąc im około 200 tys. zł. Podejrzany wbrew woli prokuratora czeka na proces na wolności.

Bezrobotny Wojciech K. z Wodzisławia Śląskiego, z zawodu kierowca, rocznik 87, utrzymywał się z renty wynoszącej nieco ponad 700 zł. Postanowił poprawić swoją sytuację życiową pozbawiając ludzi w podeszłym wieku nawet oszczędności życia oszukując ich słynną metodą „na wnuczka”.

Reklama

Rozpoczął „polowanie” na seniorów w sierpniu 2017 roku. Jedną z pierwszych ofiar oszusta była pani Marianna z Wodzisławia Śl. W słuchawce telefonu usłyszała, że jej córka spowodowała wypadek samochodowy, w którym ucierpiała starsza osoba, ale że sprawa zostanie załatwiona polubownie, jeśli zapłaci 70 tys. dolarów amerykańskich. Poszkodowana odparła, że nie ma takiej sumy, tylko 60 tysięcy, ale złotych. Ostatecznie przekazała 66 tys. zł oszustowi, który obiecał, że przewiezie pieniądze do Świętochłowic, by załatwić polubownie problem. W podobny sposób współpracownica K. podając się za policjantkę wyłudziła od innej mieszkanki Wodzisławia 10 tys. zł. Pieniądze miały pomóc wykaraskać się z kłopotów wnuczkowi pokrzywdzonej.

22 sierpnia oszust ujawnił się w Jastrzębiu – Zdroju. Tym razem pani Hildegarda dowiedziała się z rozmowy telefonicznej od fałszywej policjantki o wypadku, który spowodowała jej synowa. Cena na wyciągnięcie winnej z opresji wyniosła 8 tys. zł, które jastrzębianka zapłaciła oszustowi. Kolejnych oszustw K. wraz ze współpracownikami dopuszczał się 23, 24, 28, 31 sierpnia, aż do 19 września. - Wzięliśmy też sprawę z Mikołowa, gdzie nasz sprawca został rozpoznany - mówi Marcin Felsztyński, prokurator rejonowy w Wodzisławiu Śląskim.

Wojciech K. został zatrzymany 20 września. Śledczy namierzyli oszusta na podstawie nagrań monitoringów, w tym nagrania samochodu oskarżonego z kamery na autostradzie. Powiązali fakty i ustalili, że za serią 16 oszustw stoi jedna osoba. - Była to ciężka praca wodzisławskiej policji. Dowodowo jest to potwierdzone okazaniami pokrzywdzonych, którzy rozpoznali osobę, która odbierała od nich pieniądze. Przerażające jest to, że nasz oskarżony przedstawiał się jako pokrzywdzony, że był wykorzystany w charakterze „wozaka”, który woził pieniądze – mówi prokurator Felsztyński.

- Przypuszczać należy, że gdyby nie został zatrzymany, kontynuowałby swój proceder w porozumieniu z innymi osobami – dodaje prokurator.

Prokurator skierował do sądu akt oskarżenia 6 kwietnia wraz z wnioskiem o przedłużenie tymczasowego aresztu dla Wojciecha K. Zdaniem prokuratora Felsztyńskiego trzymanie 31-latka w odosobnieniu było zasadne. Podczas przesłuchiwań podejrzany zmieniał zeznania, odmawiał przyznania się do winy, nie chciał wskazać wspólników. - Naszym zdaniem była więc obawa matactwa – mówi szef wodzisławskiej prokuratury. 17 kwietnia Sąd Rejonowy w Wodzisławiu Śl. wydłużył areszt tymczasowy do 18 czerwca, ale zamienił go na areszt kaucyjny. Oskarżony mógł wyjść z zakładu karnego zaraz po wpłaceniu za niego poręczenia majątkowego ustalonego na 50 tys. zł.

Rodzina oskarżonego miała już przygotowane pieniądze i 18 kwietnia K. wyszedł z zakładu karnego. - Oskarżony wskazywał na swój stan zdrowia. Ciekawe, że mimo swojego stanu mógł jeździć autem z pieniędzmi, ale już w zakładzie karnym, gdzie był pod stałą opieką lekarzy, przebywać nie mógł – komentuje prokurator.

Prokuratura wniosła zażalenie do Sądu Okręgowego w Gliwicach, który 18 maja utrzymał w mocy postanowienie sądu wodzisławskiego. Tym samym K. pozostał na wolności. I czeka na rozpoczęcie procesu.

Czy sąd nie dostrzegł, tak jak prokurator, obawy mataczenia? Sędzia Agata Dybek-Zdyń, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gliwicach wyjaśnia, że zamiana poręczenia majątkowego na areszt w zamknięciu wymagałaby zbadania na moment rozpatrywania zażalenia prokuratury, czy oskarżony kontaktował się ze swoimi współpracownikami, przez co mógł wpływać na ich zeznania, itd. - Sąd stwierdził jednak, że skoro przez ten miesiąc nie było uprawdopodobnionej sytuacji kontaktowania się oskarżonego z innymi osobami w celu wpływania na ich zeznania, to trudno zastosować tymczasowy areszt.

Sąd podnosi też, że prokurator cały czas miał możliwość prowadzenia czynności dowodowych i wykrywczych w stosunku do osób, które miały współdziałać i było to możliwe w okresie, w którym stosowano wobec oskarżonego tymczasowe aresztowanie – mówi sędzia.

I dodaje: - Zawsze musimy pamiętać, że tymczasowe aresztowanie ma zabezpieczyć tok procesu. Sąd pierwszej instancji uzasadniał to tym, że skoro akt oskarżenia wpłynął, to prokurator zakończył postępowanie przygotowawcze, zebrał wszelkie dowody, więc nie istnieje obawa, że oskarżony będzie wpływał na zeznania i ewentualnie manipulował przy zbieraniu dowodów. I jeśli akt oskarżenia wpływa do sądu, a dotyczy sprawy aresztowej, to sąd musi rozstrzygnąć, czy jest potrzeba dalszego tymczasowego aresztowania. Tutaj stwierdził, że skoro dysponuje już wszelkimi dowodami, to nie ma potrzeby dalszego stosowania tymczasowego aresztowania. Sąd odwoławczy wziął jeszcze pod uwagę okres tego miesiąca od zażalenia, bo musi rozstrzygać o ewentualnym areszcie tymczasowym w danym momencie, a nie kierować się wcześniejszymi przesłankami. I sąd uznał, że skoro przez ten miesiąc nie było sygnałów, by oskarżony kontaktował się z innymi osobami w celu wpływania na ich zeznania, to nie ma podstaw do stosowania aresztu tymczasowego – kończy rzecznik sądu.

Sąd wyznaczył początek procesu Wojciecha K. na 5 września. Oskarżonemu grozi do 8 lat więzienia. Niewykluczone, że sąd dopatrzy się tzw. ciągu przestępstw, jeśli ustali, że K. uczynił z przestępstw sposób na stałe zarobkowanie. Wówczas zamiast rozpatrywać każde oszustwo oddzielnie sąd może potraktować je jako jedno wielkie, o kwocie 200 tys. zł. Tym samym sankcja zwiększy się nawet do 12 lat więzienia. Prokurator takiego połączenia zrobić nie może.

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 12

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (3):
  • ~toomann 2018-07-20 17:21:12

    Nóż się w kapsie otwiera, jak się czyta takie rzeczy!!! I co "obrońcy demokracji"? Nadal będziecie siedzieć pod sądami i palić znicze w obronie tej "nadzwyczajnej kasty"?????

    22 6
  • ~kutas 2018-07-20 21:04:35

    @toomann - będą dalej się turlać przed sądami wraz z rezydentem dzielnicy sosnowca który zrobił pokłon bronkowi ... czegoś ty się spodziewał :)

    18 5
  • ~pietruch 2018-07-25 14:53:50

    Na zdjęciu jest oszust czy prokurator? Nie ma togi więc oszust?

    2 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Co sądzicie o karmieniu piersią w miejscach publicznych?





Oddanych głosów: 339