zamknij

Sport i rekreacja

Tomasz Babuchowski: jeśli wejdzie im w krew przegrywanie, w lidze będzie tam samo

2013-02-14, Autor: Mateusz Kornas
Odra rozegrała tej zimy już 4 mecze sparingowe. Wszystkie przegrała. Czy to powód do zmartwień? - Jeśli zawodnikom wejdzie w krew przegrywanie, w lidze będzie tak samo – alarmuje szkoleniowiec drużyny, Tomasz Babuchowski.

Reklama

Głównym problemem zespołu jest brak napastnika. - W kadrze na dzień dzisiejszy nie mamy praktycznie żadnego napastnika i to jest widoczne w naszej grze. Brakuje kogoś, kto skutecznie kończyłby akcje – nie kryje Babuchowski.

 

Problemu nie rozwiązały testy zawodników z innych klubów. W minionym tygodniu miała zapaść decyzja o ich przydatności. Sprawdzany był m.in. napastnik Dominik Zieliński występujący w Spójni Landek. - Z testowanych zawodników nie ma już nikogo. Uznaliśmy, że są słabsi od naszych młodych graczy i nie ma sensu ich trzymać – komentuje sytuację kadrową szkoleniowiec Odry.

 

W starciu z drużyną Młodej Ekstraklasy Ruchu Chorzów, trenerzy sprawdzali różne rozwiązania w ataku. W pierwszej odsłonie na pozycji najbardziej wysuniętego zawodnika grał Kang Ho-Jung, w drugiej swoich sił próbował tam Paweł Polak. Obaj pokazali jednak, że nie są rasowymi napastnikami.

 

- Kanga próbowaliśmy w ataku, ale było ewidentnie widać, że ciągnie go do drugiej linii. Lepiej spisał się w pomocy – ocenia występ Koreańczyka trener wodzisławskiego klubu i  dodaje. - Będziemy szukać jeszcze jakiegoś napastnika, ale w tym momencie jest to bardzo ciężkie. Jeśli nie znajdziemy, będziemy musieli grać takim stylem jak obecnie.

 

W meczu z Młodą Ekstraklasą Ruchu Chorzów na lewej obronie zagrał Dawid Gojny. – On już grał kiedyś na tej pozycji. Zabrakło Wojtka Franiela, a Dawid pokazał, że również w tym sektorze boiska się sprawdza. Jest to zawodnik uniwersalny i pożyteczny dla zespołu – mówi opiekun Odry.

 

- Myślę, że w przypadku Gojnego i Skoczykłody dogadamy się z LKS-em Krzyżanowice i obaj będą występowali w naszych barwach. Ponadto znowu gra u nas Łukasz Staniek. Jestem też podbudowany postawą Bartka Semeniuka, który zagrał kolejny dobry mecz, ukoronowany asystą – uważa Babuchowski. Młodych piłkarzy chwalił też ostatnio trener-koordynator klubu, Paweł Sibik (o czym informowaliśmy tutaj).

 

Więcej kłopotów w defensywie Odra miała po prawej stronie boiska. W pierwszej połowie to z akcji po tej flance Ruch najczęściej zagrażał bramce Filipa Snopka. Na boku obrony zagrał Artur Gać. Trener nie ma jednak do niego pretensji. - Były tam błędy w ustawieniu i brakowało mu asekuracji. Wszystko jest jeszcze do dopracowania – uspokaja.

 

W meczach z Czarnymi Gorzyce, Iskrą Pszczyna, GKS-em Katowice i Ruchem Chorzów (ME) nasz zespół był chwalony za grę. Cóż jednak z tego skoro wszystkie mecze zakończyły się zwycięstwami rywali. Okazuje się, że bardziej niż o samą grę należy martwić się o wyniki i mentalność młodych piłkarzy. W Wodzisławiu nie chcą, by zawodnicy przywykli do przegrywania.

 

- Wiadomo, że sparingi rządzą się swoimi prawami. Przed meczem z Ruchem powiedziałem jednak chłopakom w szatni, że jeśli wejdzie im w krew przegrywanie, w lidze będzie tak samo – dostrzega problem trener Babuchowski.

 

16 lutego szansa na przerwanie tej złej tendencji. Tego dnia Odra w Jastrzębiu zagra z tamtejszym GKS-em. Początek meczu o 12:00.

Oceń publikację: + 1 + 3 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy jesteś szczęśliwy w Wodzisławiu Śląskim i powiecie?




Oddanych głosów: 1071