zamknij

Sport i rekreacja

Unia Turza gromi rywala

2018-04-29, Autor: szuM, źródło: uniaturza.pl

Unia Turza ograła na własnym boisku niepokonany wiosną Piast Żmigród aż 4:0. Gospodarze zaprezentowali świetny futbol szczególnie w pierwszej połowie.

Przed meczem gospodarze nie byli faworytem. Piast Żmigród spisuje się w rundzie rewanżowej rewelacyjnie. Jesienią miał na koncie tylko dwa punkty więcej od Unii, a przed spotkaniem różnica ta wynosiła już 14 oczek. Na boisku jednak nie było tego widać. Od początku inicjatywę przejęli podopieczni trenera Józefa Dankowskiego, którzy raz po raz nękali defensywę Piasta.

Reklama

Wynik otworzył się już w 6 min., kiedy to po długim podaniu Piotra Szymiczka piłkę zgrał głową Dawid Hanzel, ta trafiła do Sławomira Musiolika, który mocnym strzałem nie dał szans bramkarzowi Piasta na skuteczną obronę. Dwie minuty później na uderzenie z dystansu zdecydował się Dariusz Pawlusińki, a po nim futbolówka zatrzymała się na słupku żmigrodzkiej bramki.

Ofensywa unitów trwała dalej i po upływie kolejnych dwóch minut przed szansą stanął Musiolik obsłużony przez Pawlusińskiego, ale jego strzał w „krótki” róg nadludzkim wysiłkiem obronił Dariusz Szczerbal. W 14 min. był jednak bez szans, gdy po kolejnym przerzucie „Plastika” i zagraniu Marka Gładkowskiego sam przed nim znalazł się Piotr Trąd i nie zmarnował znakomitej sytuacji strzelając pewnie w „długi” róg.

Goście starali się dużo strzelać w kierunku bramki strzeżonej przez Piotra Pasia, ale większość uderzeń nasi defensorzy blokowali, a kiedy im się nie udawało, to na posterunku był nasz bramkarz, który m.in. obronił w 23 min. mocny strzał, chyba najlepszego wśród żmigrodzian, Michała Kiecy. W 28 min. po dośrodkowaniu filigranowego pomocnika Piasta bliski zdobycia kontaktowego gola był wprowadzony nieco wcześniej na boisko Michał Koźlik, ale jego główka na szczęście minęła lewy słupek naszej bramki.

W 30 min. daleki wrzut z autu Pawlusińskiego przedłużył Arkadiusz Lalko, piłka trafiła do stojącego na piątym metrze od bramki Gładkowskiego, który również głową skierował futbolówkę do siatki. Gol był niezwykle efektowny, bowiem piłka po strzale „Gładkiego” trafiła najpierw w poprzeczkę, odbiła się od murawy i wpadła tuż przy poprzeczce do bramki.

W 33 min. kapitalny rajd przeprowadził Musiolik, który wystartował jeszcze z własnej połowy, po drodze zostawił w tyle dwóch rywali, ale próbę zagrania do Hanzela przeciął bramkarz Piasta. Tuż przed przerwą swoją kapitalną grę turzanie potwierdzili zdobyciem czwartego gola. Tym razem co prawda rywale dobrze zareagowali na daleki wrzut z autu Pawlusińskiego, wybili jednak piłkę wprost po jego nogi, ten od razu dośrodkował w pole karne, a tam skuteczną główką popisał się Hanzel.

Kibice na trybunach poważnie zastanawiali się czy to na pewno gra ich zespół, który nie dość że potwierdził, iż ze strzelaniem bramek nie ma ostatnio problemu, to zachował czyste konto strat, co nie zdarzało się w tym sezonie zbyt często. Druga połowa już nie była taka efektowna, co było zrozumiałe. Wysokie prowadzenie Unii dyktowało warunki gry na boisku.

Turzanie grający uważnie w defensywie starali się wyprowadzać groźne kontry, a rywale próbowali różnych metod by sforsować zasieki obronne, ale w tym meczu nie Unia nie dała się zaskoczyć i po raz drugi w tym sezonie zagrała na zero z tyłu. Najbliższej honorowego trafienia był w 58 min. Patryk Bobkiewicz, ale w sytuacji sam na sam z Pasiem strzelił nad poprzeczką.

Nieco wcześniej mógł paść piąty gol dla Unii, ale Szczerbal najpierw obronił strzał z ostrego kąta Musiolika, piłka spadła pod nogi Hanzela, ale ten nie spodziewał się takiego obrotu sprawy i źle przyjął futbolówkę, która w efekcie opuściła plac gry. W końcówce spotkania dwukrotnie świetnie interweniował Paś, który najpierw obronił strzał z ostrego kąta Szymona Sołtyńskiego, a potem przeniósł nad poprzeczką uderzenie z dystansu Kiecy.

Ponieważ kontrom gospodarzy brakowało precyzji w ostatnim otwierającym podaniu, to bramki już nie padły i spotkanie zakończyło się pewną wygraną Unii Turza Śląska. Roszady trenera Dankowskiego w składzie zespołu przyniosły pozytywne skutki i tym samym Unia odniosła najbardziej efektywne zwycięstwo przed własną publicznością w krótkiej III-ligowej historii.

Teraz przed czerwono-zielonymi majowy maraton, kiedy zagrają w aż siedmiu spotkaniach. Początek już we wtorek o 13:00 w wyjazdowym meczu z rezerwami Zagłębia Lubin.

KS UNIA TURZA – MKS PIAST ŻMIGRÓD 4:0 (4:0)
1:0 - Sławomir Musiolik 6 min. asysta Dawid Hanzel
2:0 - Piotr Trąd 14 min. asysta Marek Gładkowski
3:0 - Marek Gładkowski 30 min. (głową) asysta Arkadiusz Lalko
4:0 - Dawid Hanzel 44 min. (głową) asysta Dariusz Pawlusiński 

KS UNIA TURZA: Paś –Szymiczek, Lalko, Zarychta, Suchecki –Gładkowski (88` Dudała), Kuczok, Pawlusiński, Trąd (75` Pawlusiński), Musiolik –Hanzel (90+2` Polak).
Trener: Dankowski

MKS PIAST ŻMIGRÓD: Szczerbal –Juchacz (46` Jaros), Gołębiewski, Niewieściuk, Bzdęga –Moryson (24` Koźlik), Mozler (71` Kohut), Kieca, Bobkiewicz, Kępczyński –Chyrek (46` Sołtyński).
Trener: Socha

Sędzia: Kacper Hołojda
Widzów: 150.
Żółte kartki: Pawlusiński, Lalko, Suchecki –Szczerbal

Oceń publikację: + 1 + 2 - 1 - 1

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy liczysz na dobrą emeryturę?




Oddanych głosów: 190