zamknij

Wiadomości

Wodzisław: bezcenne dokumenty wróciły do Muzeum

2012-12-13, Autor: igra
Po półrocznej konserwacji do wodzisławskiego Muzeum wrócił zespół sześciu oryginalnych, bezcennych dokumentów, stanowiących nieocenione źródło do poznania dziejów ziemi wodzisławskiej.

Reklama

Dokumenty sporządzone zostały na pergaminie i papierze czerpanym, zaś słowa napisane zostały atramentem brązowo-żelazowo-galusowym.   Najstarsze z pergaminów pochodzą z lat 50 - XVII w. Konserwację udało się przeprowadzić dzięki środkom jakie wyłożyło Starostwo Powiatowe w Wodzisławiu Śląskim, które przeznaczyło na ten cel niemal 5 tysięcy złotych.  - Zabytki, jak wykazały ekspertyzy,  były silnie zabrudzone i zakurzone, nosiły też ślady działalności mikroorganizmów. Posiadały liczne rdzawe przebarwienia oraz ślady zalania i zacieki – tłumaczy dyrektor Muzeum Sławomir Kulpa.

 

Jak wyglądają XVII-wieczne pergaminy?

Pergaminy miały też trwałe odkształcenia po złożeniach,  ubytki oraz pęknięcia. W wielu miejscach atrament, którym je napisano, był wyblakły. Dzięki pracom specjalistek od konserwacji papierów - Danucie SkrzypczakKatarzynie Kwaśniewicz - udało się większość z tych elementów usunąć i przywrócić dokumentom dawny blask.

 

Przypomnijmy, że zabytki te należą do najstarszych zachowanych źródeł pisanych dotyczących dziejów ziemi wodzisławskiej, znajdujących się w polskich zbiorach i zasobach archiwalnych. Starsze dokumenty przechowywane są już tylko w archiwach w Pradze i Opawie. - Ich wyjątkowość wiąże się przede wszystkim z ubóstwem zachowanych do dnia dzisiejszego źródeł pisanych do dziejów Wodzisławia i okolic. Ponad 750-letnia historia miasta jest wyjątkowo trudnym przedmiotem badań dla historyków. Burzliwe dzieje tych ziem, znaczone licznymi konfliktami, katastrofami, zmianami społecznymi i politycznymi, powiązanymi nierzadko z beztroską osób odpowiedzialnych za zachowanie dziedzictwa, przyczyniły się do zniszczenia większości archiwaliów – dodaje Kulpa.

 

Wyjątkowe znaczenie dokumentów związane jest także z miejscem ich wystawienia – kancelarią funkcjonującą na wodzisławskim zamku. Potwierdzają one tym samym istnienie w mieście zamku, którego miejsce w połowie XVIII wieku zajął stojący tu do dzisiaj pałac (siedziba Muzeum i Urzędu Stanu Cywilnego). Tajemnice tej budowli skrywa ziemia w dzisiejszym Parku Miejskim.

 

- Dzięki temu odkryciu możemy również wniknąć w treść dokumentów – chwali się dyrektor Muzeum. Dwa najstarsze z nich sygnowane są podpisem Gabriela Plaweckiego, który w 1657 roku został wolnym panem Wodzisławskiego Państwa Stanowego. Rękopisy  sporządzono w języku czeskim na pergaminie i papierze. Rozpoczyna je pięknie wykaligrafowana tytulatura: Gabriel Plawecky, wolny pan z Plawcza, dziedziczny pan Państwa Wodzisławskiego, na grodzie Dywinie i Boldogku… Dowiadujemy się z nich o sprzedaży przez Gabriela Plaweckiego części gruntów i udziałów jakie posiadał on w pobliskich Łaziskach.

 

Dwa kolejne dokumenty związane są z okresem panowania w Wodzisławiu znamienitego rodu Dietrichstein. Starsze z pism powstało w 1730 roku po śmierci Jakuba Antoniego Dietrichsteina i wystawił go ówczesny starosta wodzisławski Jerzy von Januchowski.

 

Młodszy rękopis, wyróżniający się występującymi na nim zdobieniami – motywami roślinnymi (arabeskami) oraz przedstawieniami ludzi (aniołów?) i zwierząt – wydany został przez Quidobalda Dietrichsteina w 1739 r. Warto podkreślić, że ten dokument fundatora wodzisławskiego pałacu został przez niego podpisany jeszcze na starym zamku, który wkrótce zniknął z krajobrazu miasta.

Oceń publikację: + 1 + 1 - 1 - 0

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy jesteś szczęśliwy w Wodzisławiu Śląskim i powiecie?




Oddanych głosów: 1169