zamknij

Wiadomości

Wodzisław: bulwersujący wypadek quada. Czy policja mogła mu zapobiec?

2019-05-09, Autor: ig

Czwartego kwietnia w rejonie parku Trzy Wzgórza w Wodzisławiu Śląskim pijany kierowca quada spowodował wypadek. Poważnie ranne zostało dziecko, które mu towarzyszyło. W całej sprawie dziwi fakt, że kilka godzin wcześniej ten sam mężczyzna był w rękach wodzisławskich policjantów. Pytamy: dlaczego został wypuszczony i ponownie po pijaku wsiadł za kółko?

Kilka tygodni temu wodzisławska policja pochwaliła się zatrzymaniem kierowcy quada. Czwartego kwietnia kompletnie pijany 32-latek urządził sobie dziki rajd między blokami z 5-letnim dzieckiem. Funkcjonariusze ujęli mężczyznę po godzinie 10:00, przewieźli na komendę i przesłuchali. Mieli też zabezpieczyć pojazd, którym poruszał się nieodpowiedzialny kierowca.

Reklama

- Podczas kontroli wyszły jeszcze na jaw dodatkowe przewinienia. Kierowca nie miał uprawnień do kierowania, a na quadzie założona była tablica rejestracyjna z innego pojazdu. Ponadto, czterokołowiec nie był zarejestrowany i nie miał obowiązkowego ubezpieczenia. Dziecko oddano pod opiekę rodzinie, a kierowcę przewieziono do komendy – napisała wówczas w oficjalnym komunikacie rzecznik prasowa Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim Marta Pydych. Ponadto poinformowano, że Adrian O. już wcześniej był poszukiwany przez policję.

Okazuje się, że policjanci podzielili się tylko częścią prawdy o tym, co stało się 4 kwietnia w Wodzisławiu.

Od Joanny Smorczewskiej - rzecznik prasowej Prokuratury Okręgowej w Gliwicach dowiedzieliśmy się, że mężczyzna tego samego dnia, po południu, ponownie pijany wsiadł na quada. Tym razem zabrał ze sobą swojego syna. Przejażdżka miała tragiczny finał na terenie Parku Trzy Wzgórza.

- W pewnym momencie pojazd uderzył w przydrożne barierki ochronne - relacjonuje Joanna Smorczewska. Chłopczyk odniósł poważne obrażenia głowy.

Jeszcze przed przybyciem policji i karetki pogotowia Adrian O. zabrał ranne dziecko z miejsca wypadku i zawiózł je do domu. Sam uciekł. Pijanego mężczyznę policjanci zatrzymali dopiero w godzinach wieczornych. Poszkodowany w wypadku chłopiec z rozległymi obrażeniami twarzoczaszki trafił do szpitala.

Jak to możliwe, że Adrian O. został wypuszczony przez policjantów i kilka godzin później, tym samym pojazdem urządził sobie kolejny rajd ulicami Wodzisławia?

Policja nie ma sobie nic do zarzucenia. Jak tłumaczy Marta Pydych, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Wodzisławiu Śląskim, podczas pierwszej interwencji nie było podstaw, żeby aresztować Adriana O. - Instytucja zatrzymania jest stosowana w uzasadnionych przypadkach, kiedy to zachodzą przesłanki prawne i faktyczne, które w tym przypadku nie zaistniały – przekonuje.

Zdaniem rzecznik prasowej, powodem do aresztowania mężczyzny nie był też fakt, że wcześniej był poszukiwany przez policję. - Mężczyzna był poszukiwany, ale w celu ustalenia miejsca pobytu – dodaje Marta Pydych.

Policjanci zapewniają również, że quad, którym poruszał się Adrian O. został należycie zabezpieczony. - Pojazd został zabezpieczony zgodnie z przepisami prawa o ruchu drogowym. Nie stał w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch lub w inny sposób zagraża bezpieczeństwu, dlatego mógł zostać zabezpieczony przez wskazaną osobę – tłumaczy rzecznik policji.

Wodzisławskich mundurowych zapytaliśmy również w jakim stanie Adrian O. opuścił komendę po pierwszej interwencji. - Policja nie ma obowiązku sprawdzać stanu trzeźwości osoby zanim opuści ona komendę. Sprawcę przestępstwa czy wykroczenia bada się w momencie zdarzenia lub bezpośrednio po przewiezieniu jej na komendę. Tak też było i w tym przypadku, zatem Pan ten opuścił komendę w takim stanie w jakim do niej został przywieziony – mówi Marta Pydych.

Adrian O. na wniosek prokuratury został aresztowany przez sąd dopiero 7 kwietnia br. Trwa śledztwo. Póki co, prokurator postawił pijanemu kierowcy zarzuty o czyny z artykułów 177 i 178 Kodeksu karnego.

Co dokładnie grozi sprawcy wypadku tłumaczy mecenas Bartosz Kierkowski z Kancelarii Adwokackiej Jarosława Reck w Katowicach:

- Podejrzanemu zarzucono dwa czyny, pierwszy z nich stypizowany w art. 178a Kodeksu karnego, to jest prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego. Przy czym należy mieć na uwadze, że karane jest prowadzenie w opisanym stanie wszelkich pojazdów mechanicznych, do których należy oczywiście i quad. Ustawodawca za to przestępstwo przewidział kary w postaci grzywny, kary ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Drugi zarzut za czyny z art. 177 § 1 k.k. w zw. z art. 178 § 1 k.k., to nic innego jak spowodowanie wypadku w komunikacji, np. w stanie nietrzeźwości lub w sytuacji gdy sprawca zbiegł z miejsca zdarzenia. Karą za wskazane przestępstwo jest kara pozbawienia wolności w wymiarze od 2 miesięcy do 2 lat.

Abstrahując od przyszłego orzeczenia należy mieć na uwadze, że niezależnie od wskazanych wcześniej kar, Sąd może uniewinnić oskarżonego, umorzyć postępowanie, warunkowo umorzyć postępowanie karne, skazać na karę pozbawienia wolności, w tym i zawiesić karę pozbawienia wolności.

Ponadto mając na uwadze przedstawione zarzuty oraz obecnie obowiązujące przepisy niezależnie poza wymienionymi wcześniej karami, w przypadku wydania wyroku skazującego Sąd orzeknie także, na okres nie krótszy niż 3 lata zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów albo pojazdów określonego rodzaju. Natomiast w przypadku warunkowego umorzenia postępowania sąd fakultatywnie może orzec środek karny w postaci zakazu prowadzenia pojazdów do lat 2.


Co Wy sądzicie o całej sprawie? Czy wodzisławscy policjanci zachowali się właściwie?

Oceń publikację: + 1 + 21 - 1 - 7

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (2):
  • ~ 2019-05-09 16:11:03

    P-S świetny komentarz do tego artykułu. Sytuacja powyższa bardzo dziwi autora popisanego ig, mnie natomiast nie jest już w stanie zdziwić żaden artykuł.

    7 2
  • ~P-S 2019-05-10 09:30:36

    vladislav - dzięki. Ale jak widać Główny Urząd Kontroli Prasy, Publikacji i Widowisk znany z PRL nadal działa. Główny cenzor tuwodzislaw poczuł się obrażony prawdą i komentarz usunął. Myślał, że każdy będzie "cisnął" na plicję a tu jej ktoś bronił. To nie po myśli partii, więc komentarz usunęli. ;)

    4 0

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy język śląski powinien zostać uznany za język regionalny?




Oddanych głosów: 723