zamknij

Wiadomosci

Znikająca petycja wywołała konflikt parafian i proboszcza z burmistrz Pszowa

2018-05-14, Autor: Tomasz Raudner

Petycja o utworzenie dodatkowych miejsc parkingowych w pobliżu bazyliki a także zapowiedziane kontrole policji stały się zarzewiem konfliktu parafian i proboszcza z burmistrz Pszowa. Konfliktu, którego mogłoby nie być.

Sprawa ma swój początek w petycji, którą rada parafialna oraz ksiądz Andrzej Pyrsz proboszcz Parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Pszowie skierowali do burmistrz Katarzyny Sawickiej-Muchy.

Reklama

Pismo dotyczyło utworzenia dodatkowych miejsc parkingowych przy strefie sanktuaryjnej, niedaleko SP 4. Autorzy petycji podnoszą, że pszowska bazylika ze względu na kult cudownego Obrazu Matki Bożej Uśmiechniętej ściąga pielgrzymów z całej Polski. Jest to również atrakcyjne miejsce dla koncertów i ceremonii ślubnych, a także najważniejsza i całoroczna wizytówka Pszowa. Jednak jej poważną bolączką jest brak wystarczającej liczby miejsc parkingowych dla samochodów osobowych czy autokarów.

„Parkowanie na terenach okolicznych sklepów, na placu przy OSP oraz w okolicach rynku nie spełnia potrzeb mieszkańców oraz gości. Problem widać zwłaszcza w niedziele, nie wspominając o innych uroczystościach czy odpustach.” czytamy w petycji. Skutkiem tego kierowcy często zostawiają auta na placu kościelnym, który nie jest parkingiem, albo wzdłuż ulicy Bohaterów Westerplatte, pomimo zakazu postoju.

„Wystarczy, aby pogotowie nie mogło dojechać do pacjenta lub straż pożarna do miejsca interwencji, aby stała się tragedia. Nie wspominając o ewentualnym pożarze w kościele, kiedy to wozy strażackie nawet nie dojadą do świątyni.” twierdzą autorzy petycji. Wspominają sytuację z 14 marca, kiedy straż pożarna miała problem z przejazdem ul. Bohaterów Westerplatte z powodu aut uczestników rekolekcji parafialnych.

„Oczywiście, można te wszystkie miejsca zablokować i egzekwować przepisy ruchu drogowego, nie wskazując żadnej sensownej alternatywy. Przyczyni się to jednak do rosnącej irytacji mieszkańców i gości” dodają autorzy petycji.

Jednocześnie proponują bezpłatne przekazanie na parking kościelnego terenu za probostwem, naprzeciw SP 4. Mógłby to być parking miejski służący nie tylko wiernym przybywającym do kościoła, ale też np. rodzicom przywożącym dzieci do szkoły. „Parafia oferuje przygotowanie terenu do zrobienia parkingu, jednak nie dysponuje środkami, dzięki którym mogłaby ten teren wysypać łupkiem, wyłożyć płytami czy kostką brukową.” Dlatego parafia zwraca się do burmistrz Pszowa o pomoc.

Pod petycją datowaną na 22 marca 2018 roku podpisali się ks. proboszcz Andrzej Pyrsz oraz Monika Witek, sekretarz i Marek Kolorz, wiceprzewodniczący Parafialnej Rady Duszpasterskiej. Zaznaczyli, że temat jest pilny z uwagi na bezpieczeństwo mieszkańców, parafian, pielgrzymów i gości.

Z kolei w kwietniu podczas obrad komisji bezpieczeństwa w Radzie Miasta Pszowa też pojawił się temat utrudnionego przejazdu wozu strażackiego do akcji. W ślad za tym burmistrz wysłała do proboszcza pismo o odczytanie na ogłoszeniach w niedzielę 22 kwietnia prośby o stosowanie się do znaku zakazu postoju na odcinku ul. Bohaterów Westerplatte wzdłuż kościelnego ogrodzenia. W apelu znalazło się też zdanie o wzmożeniu kontroli policji na tym odcinku drogi.

Ogłoszenie zostało odczytane i wybuchł konflikt. Zarówno proboszcz jak i rada duszpasterska odebrali pismo burmistrz jako odpowiedź na ich petycję. Obydwa pisma opublikowała gazetka parafialna „Pani uśmiechnięta”, zawisły też na tablicy ogłoszeń z adnotacją, że apel burmistrz jest odpowiedzią na petycję.

Nietrudno się domyślić, że na Katarzynę Sawicką-Muchę posypały się gromy. - Przypuszczam, że mieszkańcy byli zniesmaczeni czytając moje pismo. Wyszłam na kata nasyłającego policję za to, że parkują w miejscu niedozwolonym, a rzekomo nie chcę z księdzem proboszczem dojść do porozumienia w sprawie wygospodarowania miejsc parkingowych – mówi.

Wszystko wskazuje jednak na to, że krytyka spadła na burmistrz niesłusznie, a sprawa jest wielkim nieporozumieniem. Katarzyna Sawicka-Mucha zapewnia bowiem, że petycja w ogóle nie dotarła do urzędu.

W środę 25 kwietnia rano wybrała się do proboszcza wyjaśnić temat. Ksiądz pokazał szefowej miasta petycję, na co Katarzyna Sawicka-Mucha stwierdziła, że nie zna tego pisma. Nie znała też problemu, bo należy do innej parafii. Akurat w środę w bazylice odbyła się uroczystość bierzmowania, w której uczestniczył syn pani burmistrz. Katarzyna Sawicka-Mucha przyszła ponownie do kościoła na ceremonię i zobaczyła, że pisma dalej wisiały w gablocie. - Nie ukrywam, że miałam po bierzmowaniu. Sytuacja była niesmaczna – mówi. 

Aby rozwiać wątpliwości burmistrz zamieściła stosowne oświadczenie na stronie internetowej miasta, w którym poinformowała, że petycja nie wpłynęła do urzędu. Mimo to sprawie nadano urzędowy tok. - Skoro petycja ukazała się w gazetce parafialnej, to nie będę udawała, że jej nie ma. Skserowaliśmy ją i przyjęliśmy jako pismo do urzędu z datą wpłynięcia 27 kwietnia – mówi Katarzyna Sawicka-Mucha.

Jak sprawę komentuje ksiądz proboszcz? - Rada parafialna wystąpiła do mnie, żebym się wypowiedział w kwestii miejsc parkingowych i zajęliśmy wspólne stanowisko. I takie pismo na pewno z parafii wyszło. Nie wiem, co się stało, bo osoby ujęte w rozdzielniku pismo dostały, a miasto nie dostało. I teraz nie dojdziemy do tego, czy doszło, czy nie. A po prawie 30 dniach pani burmistrz napisała do nas pismo, w którym pragnie, byśmy poinformowali parafian, że nie mogą parkować wzdłuż ul. Boh. Westerplatte, bo jest to nieprawnie, i że policja wzmoże patrole, bo rzekomo straż pożarna nie mogła przejechać na sygnale. A myśmy na ten sam fakt powoływali się w petycji, więc ja to pismo pani burmistrz odebrałem jako odpowiedź na naszą petycję – mówi ks. Andrzej Pyrsz. I dodaje:

- Pani burmistrz powiedziała, że to wcale nie jest odpowiedź, tylko prośba o ogłoszenie takie faktu. Tu zrodziło się nieporozumienie. Niestety, zdarza się. Pani burmistrz to sprostowała, ja napisałem, że naszym celem nie było, broń Boże, zamieszać, ale chcemy do tematu wrócić. Pani burmistrz nam odpisała, że po konsultacjach możemy wrócić do tematu. Na tym skończyło się, aż tu wczoraj odwiedził mnie policjant powiedzieć, że otrzymali z miasta pismo z prośbą, by patrole kręciły się wokół kościoła i porządek zachowały – mówi ks. Pyrsz, z którym rozmawialiśmy 10 maja.

Zatem dziś nie dojdziemy do tego, co się stało z petycją. W każdym razie burmistrz widzi potrzebę wykonania miejsc parkingowych. Choć raczej nie stanie się to szybko. - Jestem na etapie analizowania formy przejęcia terenu i analizowania kosztów. Nie sądzę, żeby w grę wchodziła umowa użyczenia, raczej teren musiałby być wydzielony geodezyjnie i przekazany miastu. Natomiast powiedziałam też księdzu proboszczowi, że na pewno nie podzieje się to w tym roku z uwagi na szereg zadań inwestycyjnych już zaplanowanych w budżecie do realizacji i że mogą to być przyszłe lata – mówi Katarzyna Sawicka-Mucha.

Co sądzicie o sprawie? Dajcie znać

Oceń publikację: + 1 + 7 - 1 - 14

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (4):
  • ~Piotrek 2018-05-14 18:18:19

    A ja mam świetne rozwiązanie problemu- niech mieszkańcy zaczną korzystać z rowerów i komunikacji miejskiej w niedzielę, będą zdrowsi, chudsi i przewietrzeni(niekiedy jak się wchodzi do bazyliki to jest jak w Rossmannie). Pszów nie jest Warszawą, wszędzie można dojść piechotą. Prawda jest taka, że ludzie jakby mogli to by pojechali swoimi autami nawet do sracza, mimo że mają do niego trzy metry.
    A parkowanie przy wyjeździe straży pożarnej - karygodne.

    30 13
  • ~Jarek Grabiec 2018-05-14 21:32:56

    @Piotrek a gdzieś ty widział komunikację miejską w Pszowie w niedzielę? W tygodniu jest problem, a co dopiero w niedzielę czy święta.

    22 3
  • ~koliber 2018-05-15 09:54:37

    Popieram Piotrka ludzie jak by mogli to by autem nawet do kosciola wjechał i komunue w nim wziol. Czlowiek leniwy i niechce mu sie tyłka ruszyć piechty tylko dupe wozić potem sie nie dziwie ze wszyscy maj basy z przodu. Najpierw bas potem dlugo dlugo nic a potem ON.

    14 2
  • ~Arteks 2018-05-16 09:54:12

    Pszów to miasteczko bez kolei - jedno z nielicznych poza Jastrzębiem i Piekarami Śląskimi na Śląsku. Niestety komunikacja miejska też jest bardzo słaba. Z drugiej strony jeśli parafia ma za mało miejsc parkingowych to niech je sobie wybuduje. Dlaczego mają to robić władze miasta? Trzecia sprawa to nawet w takim miasteczku jak Pszów miejsca parkingowe powinny być płatne - to wymusiłoby rotację aut.

    6 3

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy liczysz na dobrą emeryturę?




Oddanych głosów: 203