zamknij

Wywiady

Marka „Odra Wodzisław” nadal przyciąga

  - Klub Piłkarski Odra 1922 Wodzisław nie powstał po to, aby patrzeć w przeszłość i rozliczać kogokolwiek z tego co się stało z dawną Odrą. My chcieliśmy wykonać krok do przodu, aby ocalić piłkę seniorską pod szyldem Odry

 

- mówi Adam Plizga – prezes KP Odra 1922 Wodzisław.

Red.: Jak to jest możliwe, że na mecze zespołu klasie C chodzi po 500-600 osób. Dodajmy zespołu, który w sensie sportowym nie ma nic wspólnego z Odrą, która grała tu jeszcze pół roku temu...

 

Adam Plizga: To znaczy nic innego, jak to, że marka „Odra Wodzisław” wciąż ma swoją moc, a przez ostatnie lata ludzie tutaj zżyli się z tą drużyną i znów chcieliby oglądać piłkę na dobrym poziomie.

 

Kim są ludzie, którzy po upadku „MKS Odra” postanowili reaktywować klub pod nazwą KP Odra 1922 Wodzisław? Reprezentujecie wyłącznie Stowarzyszenie Sympatyków Odry Wodzisław?

 

W większości. Część z nas była i jest związana ze stowarzyszeniem, ale życie pokazało, że grono osób, którym Odra jest naprawdę bliska, jest znacznie szersze. Żeby założyć stowarzyszenie KP Odra, potrzebnych było 15 osób, w ciągu miesiąca liczba ta urosła do 34 i ciągle rośnie. Na ten moment KP Odra 1922 Wodzisław to klub kibicowski utrzymujący się tylko ze składek członków oraz kibiców, którzy przychodzą na mecze i kupują bilet. Powolutku rusza program wspierania klubu „Socios”, poprzez który firmy i osoby fizyczne będą mogły wspierać nasz klub.

 

Ma pan żal do władz piłkarskich, że nie pozwolono zaczynać wam od klasy A?

 

Nie wiem czy „żal” to dobre słowo. My zaproponowaliśmy Podokręgowi Rybnik racjonalne rozwiązanie, które pozbawiłoby utrudnień nie tylko nas, ale i pozostałych klubów klasy B i C, którym przyjazd na mecze dużej grupy kibiców nie jest na rękę i zwyczajnie stanowi kłopot. Jak widać, sztywne przywiązanie do litery prawa zwyciężyło nad zdrowym rozsądkiem. Na szczęście dla klubów z którymi gramy, nasi kibice zachowują się bez zarzutu i nie doszło jeszcze do żadnych niedobrych zachowań. Za to im serdecznie dziękuję. W efekcie decyzji władz piłkarskich, przyszłoroczny jubileusz klubu Odra obchodzić będzie w klasie C lub B. Poza tym, że niektórym wyda się to zabawne, naprawdę nie widzę sensu w takim posunięciu.

 

Jak wygląda wasza wizja budowy nowego klubu. Co i jak chcecie osiągnąć? Fakt, że budujecie klub od zera i nie musicie wchodzić w czyjeś buty, ma chyba swoje dobre strony?

 

Niekoniecznie. Dlaczego? A no dlatego, że mimo iż z poprzedniczką Odrą S.A. nie mamy nic wspólnego, poza dziedzictwem historycznym, wiele osób w tym mieście na hasło „Odra” wciąż reaguje alergicznie i jest zamknięta na dialog. Liczymy jednak na to, że zacznie się to zmieniać. Co do naszych planów: może pana zaskoczę, ale nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Środowisko piłkarskie w Wodzisławiu jest jeszcze w szoku po tym, co się stało wiosną. Jak wspomniałem, znalazła się grupa osób, która chciała, aby po Odrze nie została totalna pustynia i aby była w mieście jakakolwiek drużyna seniorska. Dlatego pośpiesznie założyliśmy klub, tak naprawdę nie do końca wiedząc jak to zrobić, nie mając żadnego doświadczenia. My nie ukrywamy, że musimy się wszystkiego uczyć od początku, począwszy od organizacji meczów, przez marketing, po różne sprawy formalne. Dlatego, dajemy do piłkarskiego środowiska jasny sygnał, że szukamy do współpracy osób, którzy znają się na tym lepiej.

Za najważniejszy i najbliższy cel uważamy uzyskanie stabilizacji i płynności finansowej klubu. Chcemy to zrobić, poprzez wdrożenie wspomnianego programu „Socios”, ale i stworzenie innych, stałych źródeł dochodu. Tutaj, nie ukrywam, liczymy bardzo na pomoc miasta. Mamy kilka pomysłów, między innymi związanych z zagospodarowaniem terenów znajdujących się w sąsiedztwie stadionu.

 

No właśnie. Czy i jak miasto włącza się w pomoc klubowi?

 

Pierwszą, najważniejszą pomocą miasta jest to, że możemy korzystać z super utrzymanego boiska, dobrze kojarzącego się naszym kibicom stadionu i pomieszczeń biurowych. Deklaracje ze strony władz miasta na przyszłość też są obiecujące. Jak będzie? Życie pokaże.

 

Czy można się spodziewać tego, że w przyszłym roku otrzymacie dotację z puli dla stowarzyszeń sportowych?

 

Myślę, że jest na to nawet szansa jeszcze w tym roku, bo podobno zostały w budżecie środki, które zostaną rozdysponowane w „minikonkursie”.

 

Co z celami sportowymi jakie sobie stawiacie?

 

Chcielibyśmy jak najlepiej rozegrać ten sezon i jeśli się da, awansować do klasy B.

 

Co dalej? Czy jest szansa na to, że Odra stanie się trampoliną do piłki seniorskiej dla wychowanków szkółki MOSiR – Centrum?

 

Jest i takie mamy plany. Ale nadal funkcjonujemy w obszarze deklaracji, a nie konkretnych działań. Chciałbym podkreślić, że MOSiR Centrum może być jednym z wielu naszych partnerów. Współpracę chcielibyśmy nawiązać z wszystkimi zainteresowanymi klubami regionu.

 

Słychać głosy kibiców, którym marzy się, aby Odra była czymś w rodzaju klubu regionalnego, skupiającego zawodników nie tylko z Wodzisławia, ale i całego powiatu. Nie wiem czy pan pamięta, ale tak postrzegana była Odra, która wywalczyła awans do I ligi w 1995 roku. Kibicom podobało się to, że grali w zespole Marcina Bochynka „nasi” chłopcy, z Wodzisławia i okolicznych miejscowości – Sławek Paluch, Piotr Sowisz, Mirek Staniek, Hubert Szewczyk, Janek Woś, Roman Skorupa...

 

Wiemy o tym i mamy podobne marzenia. W momencie rejestracji nowego klubu od razu zaczęły spływać do nas zgłoszenia wielu zawodników z naszego regionu. Większość z nich jednak miało już podpisane deklaracje gry w innych klubach i najwcześniej będą mogli dołączyć do nas zimą. Również na tym przykładzie widać, że magia marki Odry Wodzisław wciąż działa.

 

O tym dlaczego MKS Odra upadł pewnie można by zorganizować całodniową konferencję naukową, a i tak pozostałoby wiele niewiadomych. Ale chciałem pana zapytać, czy podziela pan pogląd, że przed kilkoma laty ówczesnemu zarządowi klubu zabrakło odwagi, aby spojrzeć prawdzie w oczy i powiedzieć „nie stać nas na ekstraklasę, trzeba w sposób kontrolowany spaść do II lub III ligi”?

 

Z pewnością tak. Chciałem jednak podkreślić, że zarząd KP Odra 1922 nie powstał po to, aby patrzeć w przeszłość i rozliczać kogokolwiek z tego co się stało. My chcieliśmy wykonać krok do przodu, aby ocalić piłkę seniorską pod szyldem Odry. Fakt faktem, że tutejsze środowisko piłkarskie wciąż jest w szoku i tak naprawdę nie wiadomo co się stało z MKS Odrą. Być może kiedyś przyjdzie czas, aby się tego dowiedzieć. My jednak tym się nie zajmujemy, bo mamy co robić.

 

Czy miał pan jakikolwiek kontakt z byłymi prezesami Odry?

 

Tak, jeszcze przed rejestracją nowego klubu spotkaliśmy się zarówno z Ireneuszem Serwotką, jak i Dariuszem Kozielskim. Z kolei przed rozpoczęciem rozgrywek rozmawialiśmy z Edwardem Sochą. Nie ukrywam, że te towarzyskie rozmowy były nam bardzo pomocne, bo wszyscy z wymienionych na piłce „zjedli zęby” i udzielili nam cennych wskazówek.

 

Dziękuję za rozmowę.

 

Rozmawiał Wacław Wrana

 

Adam Plizga – urodził się 1976 r. Były zawodnik młodzieżowych drużyn Odry Wodzisław. Obecnie prezes KP Odra 1922 Wodzisław. Na co dzień prowadzi sklep i serwis z elektronarzędziami. Jego największe hobby to snowboard i muzyka – jest DJ-em i grywa w lokalnych klubach muzycznych.

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (11):
  • ~ticzer 2011-10-02
    09:55:59

    0 0

    Panie Prezesie, Wy nie ocalacie piłki seniorksiej pod szyldem Odry. Wy tworzycie ją pod szyldem Odry 1922 a to już inny twór. CHyba, że długi też przejęliście. Markę ma Odra Wodzisław a nie Odra 1922 Wodzisław. To jest żerowanie na symbolach bankrutów. W Rybniku podobnie - ROW już dawno nie istnieja a wystarczyło dodać 2 lub 3 literki (KK ROWi RKM ROW) i można mówić o ROW-ie. Zresztą takich przykładów jest wiele. Jak dla mnie powinno się zabronić używania nazwy klubu w danym mieście, który już nie istnieje ze względu na finanse w jakichkolwiek konfiguracjach nazwy. Sprawa kolejna - co ma wspólnego liczba kibiców z występami na poszczególnym szczeblu rozgrywek? Śmiech na sali. Idąc tym tokiem myślenia niemal wszystkie kluby Bundesligi powinny grać w LM bo mają po 30-40 tys. na każdym meczu. A kibice są zasobniejsi i z pewnością więcejby ich pojechało na wyjazd jak kibiców np. z Bate Borysów.

  • ~ticzer 2011-10-02
    10:05:51

    0 0

    Jeżeli nie macie nic wspólnego z SSA Odra to może trzeba było wybrać inną nazwę? Dziedzictwo historyczne to także te brudy, które tam miały miejsce. Chyba nie liczył Pan na to, że nagle wszyscy uznają człowieka z Odry za odnowiciela. DLa 90% ludzi Odra to Odra a czy jest to KP 1922 czy MKS czy SSA to już ma drugo albo trzeciorzędne zanczenie. Kłody pod nogami będziecie mieli jeszcze przez długie lata. LICZYMY NA POMOC MIASTA - też sobie założę klub np. baseballowy i będę liczył na pomoc miasta. Nie Kieca da mi w dzierżawę kilka ha terneów a ja z tego tytułu będę miał dochody, które pójdą na działąlność klubu. Tak ma to działać? Miasto pomaga w takim zakresie na jaki je stać.

  • ~odrok 2011-10-02
    10:41:12

    0 0

    taaa pomaga... zwłaszcza szkołom co nie ticzer? ;D

  • ~Don C. 2011-10-02
    19:17:52

    0 0

    ticzer-Odra Wodzisław chocby i 100 razy zbankrutowała,to i tak zawsze będzie Odra Wodzisław.Bo i niby jak ma się nazywac klub? Oświata Wodzisław,albo Społem Wodzisław? Ale głupi jesteś to tego nie zrozumiesz.Twoja baba powinna ci zabronic włażenia na siebie.

  • ~ticzer 2011-10-03
    08:52:34

    0 0

    @odrok - ws finansowania oświaty w Wodzisławiu mam swoje zdanie, i pokrywa się ono z większością na tym portalu. Wystarczy prześledzić moje komentarze.
    @Don.C- Twoje myślenie jest kopią tych co wymieniłęm w sowim komencie - żerowanie na dorobku historycznym aale długów płacić nie. Jeśli ktoś chce powrócić do historycznej nazwy niech przejmie też zaległe zobowiązania - transakcja pakietowa: nazwa upadłego klubu i długi.

  • ~ticzer 2011-10-03
    09:12:33

    0 0

    Poza tym miasto ma konstytucyjny obowiązek finansować oświatę a sportu seniorskiego już nie. To że radni bali się rodziców i części nauczycieli to już nie nasza wina. A co do nazwy - Don.C - mylisz się - Odra nie zawsze była Odrą. Była Młodzieżą Powstańczą, Kolejarzem, Górnikiem Wilchwy i GKS-em. Jeśli działacze chcą odciąć się od starej Odry (a w zasadzie od jej długów i działączy) to najlepszą drogą byłaby zmiana nazwy. Tworzymy wszystko od zera. Nowy klub, nowi ludzie, nowa nazwa. To nie my byliśmy w Odrze z Czechami. My robimy coś nowego. I dlatego zdecydowaliśmy się na zmianę nazwy. ROW Rybnik też upadł a kibice nie skandowali RKM tylko ROW. Tu było by podobnie. A tu było działanie na skróty np. próba wymuszenia miejsca w wyższej lidze. Na podstawie dużej grupy kibiców? Bo nam się należy, bo jesteśmy Odra? Zdrowe podejście SLZPN pewnie wynikało trochę z zawiści - teraz im pokażemy i nie będziemy naginać regulaminu. Słusznie.

  • ~Don C. 2011-10-03
    17:40:28

    0 0

    Skończ kłapac ticzer.Nie takie kluby bankrutowały i dalej się nazywają jak przedtem.Lechia Gdańsk,Piast Gliwice,Zagłębie Sosnowiec,Pogoń Szczecin,Gks Katowice itd.W większości przypadków nawet pozwalano im zaczynac nie od C-klasy tylko od okręgowej ligi czy też 4 ligi.Taki Gks Jastrzębie gra na licencji Jedłownika i dalej się GKS Jastrzębie nazywa.Odra jest i tak poszkodowana bo musi zaczynac od 9 ligi.
    A co do Row-u że nie istnieje to chodzi tu o Rybnicki Okręg Węglowy który faktycznie nie istnieje już.Ale co ty możesz o tym wiedziec?Skończ się w tym temacie wypowiadac.

  • ~ticzer 2011-10-03
    18:22:03

    0 0

    Dyskusję na takim poziomie kultury z Tobą już kończę. Człowiek grzecznie przedstawia swoje argumenty a otrzymuje serię wyzwisk a nie merytorycznej odpowiedzi. Moje powyższe komentarze odnoszą się do chorej sytuacji gdy klub chce wykorzystać historyczny dorobek nazwy ale nie długi tego dorobku. I wcale nie chodzi mi tu o konkretny przypadek Odry tylko całej sytuacji. A działącze Odry narzekają na złe skojarzenia ze "starą" Odrą. Nikt nie kazał im wybierać nazwy jednoznacznie kojarzonej ze starymi działączami. Od tego momentu na Twoje posty w tym temacie nie odpowiadam.

  • ~odrok 2011-10-03
    20:54:19

    0 0

    Ticzer podałeś bardzo dobry przykład, Odra w 1922 miała przedrostek KS, potem wielokrotnie zmieniały się nazwy, a Odra powrótciła w latach 70-tych . Przedrostek MKS w roku 1992. Teraz jest KP "Odra 1922" i zgodnie z prawem nazwa jest inna niż poprzednia i ma prawo obowiązywać. Za 50 lat nikt się nad tym nie będzie zastanawiał, a jedynie historycy odnotują w swoich kronikach. Tak samo jak Amica-Lech Poznań, Nowiny-Stilon Gorzów, Energetyk-ROW Rybnik i wiele innych klubów. Po prostu Twoje fantazje są w tej dziedzinie nic nie warte.

  • ~ticzer 2011-10-03
    23:01:22

    0 0

    Nie napisałem ani słowa, że nazwa Odra 1922 nie ma prawa obowiązywać. (sowją drogą dlaczego nie Odra 2011?) Tak jak RKM ROW czy Energetyk ROW. Tylko, że w przypadku ROW-u nikt nie skarży się, że potencjalni sponsorzy patrzą nieprzychylnie. A p. Plizga wyraźnie mówi, że część osób jest nieprzychylna właśnie z powodu nazwy Odra. Przez ostatni czas niestety marka ta straciła niemal wszystko co miała pozytywnego. Jest wiele przykładów zmian nazwy klubu w związku np. z wprowadzeniem nazwy sponsora a potem powrót do - nazwijmy to - pierwotnej nazwy np. kluby koszykarskie czy siatkarskie. Ale tutaj zmiana nazwy jest wynikiem upadłości klubu. Powstaje nowy klub więc zaczyna od zera. Tak jak koszykarski Śląsk z Hyżym czy Łopatką w składzie gra w II lidze (bodajże po wykupieniu dzikiej karty lub połączeniu się z innym klubem). Odra nie wykupiła dzikiej karty, nie gra na licencji innego klubu (a takie były próby) dlatego zaczęła od C-klasy. I życzę działaczom i zawodnikom powodzenia i wytrwałości. Jednak uważam, że zdecydowanie łatwiej byłoby zacząć wszystko z inną nazwą choć dla większośći kibiców byłoby to nie do pomyślenia. A że to kibice rządzą teraz tym klubem stało się tak jak się stało i mamy Odrę 1922 z zamkniętymi drzwiami osób mogących potencjalnie wesprzeć klub.

  • ~odrok 2011-10-24
    23:10:31

    0 0

    Odra to historia i gdy tylko obecny zrząd bedzie dobrze pracowal to zdobedzie sponsorow i odbuduje zaufanie ktore stara Odra stracila.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Którędy powinna przebiegać linia kolejowa łącząca Wodzisław z Jastrzębiem?




Oddanych głosów: 2323

Prezentacje firm