zamknij

Kultura, rozrywka i edukacja

Dajcie się zaintrygować „Kwiatom na Hałdzie”. Tutaj wszystko jest przemyślane

2021-05-09, Autor: mk

Już 15 maja ukaże się czwarty solowy album Wojciecha Ciuraja zatytułowany „Kwiaty na Hałdzie”. Będzie to trzecia i ostatnia część Tryptyku Śląskiego, przygotowywanego z okazji setnej rocznicy Powstań Śląskich. Artysta - jako historyk z wykształcenia, Ślązak z urodzenia i twórca z pasji, postanowił połączyć swoje zainteresowania w jednym ambitnym projekcie.

Reklama

Poprzednie części tryptyku - „Iskry w Popiele” oraz „Dwa Żywioły” okazały się wielkim sukcesem zarówno w kraju jak i zagranicą.

Wojciech Ciuraj promował ten materiał między innymi w Japonii, gdzie płyty doczekały się wydania dedykowanego na tamtejszy rynek. Gośćmi specjalnymi na tych wydawnictwach byli Józef Skrzek, Marian Dziędziel, Piotr Schmidt i Abradab.

- „Kwiaty na Hałdzie” to najmroczniejszy i najbardziej gitarowy album Ciuraja. By jak najlepiej opowiedzieć historię III Powstania Śląskiego, lider Walfad ponownie miesza gatunki i szuka nowych form wyrazu. Jego eklektyczne podejście do współczesnego rocka progresywnego sprawia, że każda kolejna płyta wymyka się muzycznym szufladkom – dowiadujemy się.

Ponownie jak w przypadku poprzednich części „Tryptyku Śląskiego” Wojciechowi Ciurajowi towarzyszą muzycy wywodzący się ze Śląska – między innymi Apostolis Anthimos (SBB), Karolina Skrzyńska (Lion Shepherd), czy wielka nadzieja polskiego jazzu, saksofonistka Marta Wajdzik.

Jak przebiegały prace nad płytą w warunkach pandemii?

- Mieliśmy pewne opóźnienia ze względu na wszechobecne zachorowania (część mojego składu też była chora), ale udało się to jakoś posklejać. Większym wyzwaniem był deadline - poprzednia płyta ukazała się w sierpniu, teraz miałem znacznie mniej czasu, ale udało się udźwignąć terminy i nagrać chyba najlepszą część powstańczego tryptyku – przyznaje Wojciech Ciruraj.

„Kwiaty na Hałdzie” pokazują szerokie zainteresowania muzyczne

Na płycie usłyszymy analogowe instrumenty klawiszowe, agresywne gitarowe riffy, elementy charakterystyczne dla rock-opery, mandolinę, saksofon, lirę korbową, a także ludowy zespół śpiewaczy - Olzanki.

Wszystkie te elementy przefiltrowane przez wrażliwość autora dają niepowtarzalny rezultat. Wydawcą albumu jest wytwórnia Emet Records. Jesienią tego roku wszystkie trzy części tryptyku ukażą się na winylu w formie ekskluzywnego boxu.

Intrygujący jest sam tytuł albumu. Jak wyjaśnia go artysta?

- Tak miał nazywać się pierwszy album mojej macierzystej formacji - zespołu Walfad. Taki tytuł nosiła też pierwsza piosenka, którą napisałem mając 17 lat. Chciałem symbolicznie zamknąć tryptyk właśnie Kwiatami na Hałdzie, bo tytuł jest wieloznaczny i bardzo "mój" – przyznaje.

I jak dodaje:

- Kwiaty symbolizują nadzieję i karkołomność zadania, z jakim mierzyli się powstańcy sto lat temu. Mimo wszystkich przeciwności doprowadzili Śląsk do Polski. Pierwsze lata życia spędziłem na wodzisławskim osiedlu Piastów i hałdziany krajobraz jest mi bardzo bliski. Sesję zrobiliśmy na hałdzie kopalni Marcel - również bardzo „mojej” bo pracowało tam kilka pokoleń członków mojej rodziny (od prapradziadka do taty). Cały tryptyk to opowieść o powstaniach, ale też o Śląsku w ogóle – dopowiada.

Nowy krążek promuje singiel „Z kamienia i nocy.”

Skład zespołu:

Wojciech Ciuraj – wokal, gitara, mandolina, muzyka, teksty

Apostolis Anthimos – gitara

Daniel Kurtyka - gitara

Karolina Skrzyńska – wokal, lira korbowa

Marta Wajdzik - saksofon

Dawid Makosz – instrumenty klawiszowe

Krzysztof Walczyk – organy hammonda, moog

Klaudia Wachtarczyk – gitara basowa

Jakub Dąbrowski – perkusja

Oceń publikację: + 1 + 5 - 1 - 6

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.