zamknij

Wiadomości

Wodzisław: mroczne wzgórze odkryje swoje tajemnice! Jest pozwolenie dla archeologów

Ruszają długo oczekiwane badania najbardziej tajemniczego i mrocznego wzgórza w Wodzisławiu Śląskim. - Mamy koncesję na prowadzenie badań archeologicznych – cieszą się wodzisławscy muzealnicy.

Reklama

- Proszę Państwa, mamy koncesję na prowadzenie badań archeologicznych! Zatem już w poniedziałek 9 sierpnia rozpoczynamy długo oczekiwane badania najbardziej tajemniczego i zarazem mrocznego wzgórza w Wodzisławiu Śląskim zwanego – Galgenberg – informuje Muzeum w Wodzisławiu Śląskim.

Kilka faktów na temat Galgenberg w Wodzisławiu Śl.

Pierwsze wzmianki o odkryciu zabytków w tym miejscu pochodzą z 1919 r. Wówczas miejscowy nauczyciel Rotter przekazał do Muzeum w Bytomiu monety rzymskie cesarza Wespezjana panującego w latach 69-79 r. n.e., które później miały okazać się falsyfikatami. Odkryto je przy „Wzgórzu Szubienic”, jak nazywano wówczas wzgórze Galgenberg. W 1981 i w 1985 roku Stefan Górski – lokalny badacz historii miasta – odkrył na Galgenbergu i w jego najbliższym otoczeniu artefakty krzemienne mające pochodzić z okresu paleolitu.

W 1987 r. prowadzono badania powierzchniowe w ramach Archeologicznego Zdjęcia Polski pod kierunkiem Andrzeja Dwilewicza, a następnie w 2008 r. pod kierownictwem Małgorzaty Kurgan-Przybylskiej. Przyniosły one wynik negatywny, jeśli chodzi o pozyskany materiał zabytkowy. Wzgórze Galgenberg ma udokumentowaną historię związaną z ówczesną jurysdykcją stosowanego prawa, gdzie przeprowadzano egzekucje skazańców do połowy XVIII w.

>>czytaj również: Odkryją tajemnice Galgenbergu w Wodzisławiu

Ostatni wyrok miano wykonać w tym miejscu 20 lutego 1748 r. na mieszkańcu Wodzisławia, który miał zabić Helenę Antończyk, a jej domostwo podpalić. Złoczyńcę skazano na łamanie kołem, a następnie ścięto. Należy przyjąć, że wyroki tego typu były wymierzane od średniowiecza.

Czego można spodziewać się po pracach areologicznych?

- Jak pokazują doświadczenia i praktyki z innych tego typu obiektów rozpoznanych na Dolnym Śląsku skazańców jako osoby wykluczone nie wolno było przenosić z miejsc egzekucji i chować na cmentarzach. Oznacza to, że część z nich może spoczywać na miejscu egzekucji – dowiadujemy się.

Obecnie na wzgórzu Galgenberg znajdują się głazy narzutowe, które pierwotnie prawdopodobnie znajdowały się w pobliżu krzyża znajdującego się przy skrzyżowaniu ul. Kopernika i Syrokomli. Na wzgórze miały zostać przeniesione przez Niemców w czasie II wojny światowej.

Po reformie sądownictwa wyroki śmierci przestały być tu wykonywane, a wzgórze Galgenberg zajmujące powierzchnię 2 mórg i 49 prętów kwadratowych (około 60 arów) zostało zakupione przez miasto i wydzierżawiło go słudze policyjnemu. Natomiast w czasie II wojny światowej Niemcy planowali zrobić w tym miejscu aleję zasłużonych.

- Na podstawie ww. danych i informacji archiwalnych oraz specyfiki w strefie planowanych badań można spodziewać się pozostałości materialnych po szubienicy, pochówkach i być może osadnictwie pradziejowym – przekazuje Muzeum.

Oceń publikację: + 1 + 19 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~Wojciech Kotyla 2021-08-10
    22:45:15

    0 1

    Moim zdaniem marnowanie kasy. Nawet jeśli coś zostanie odnalezione to w praktyce zostanie w archiwach muzeum bez dostępu do szerszej publiczności. Już wiele lat temu miały być opisane kamienice na starym mieście i po dziś dzień efektu brak, a minęło chyba z 5,6 lat kiedy rozmawiałem z dyrektorem muzeum

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.