zamknij

Wiadomości

Prace nie miały wpływu na osuwisko. Czy będą rekompensaty dla mieszkańców? Co do tej pory ustalono?

2023-09-20, Autor: kb

Dziś (20 września) w Radlinie odbyła się konferencja prasowa związana z sobotnimi zdarzeniami na hałdzie w Radlinie. Przypomnijmy, doszło tam do nagłej emisji pyłów, a nad regionem pojawił się "grzyb" niczym po wybuchu bomby atomowej. Podczas dzisiejszej konferencji wyjaśniono okoliczności zdarzenia oraz wpływ pyłów na zdrowie ludzi.

Reklama

W konferencji wzięli udział przedstawiciele Urzędu Miasta w Radlinie, Polskiej Grupy Górniczej, Starostwa Powiatowego, firmy Barosz-Gwimet - to firma odpowiedzialna za eksploatację hałdy.

Przypomnijmy, że w sobotę (16 września) doszło do nagłej emisji pyłów na hałdzie w Radlinie. Region i mieszkańców dosłownie "zasypał" pył. Jak stwierdzili inspektorzy WIOŚ, w sobotę 16 września w Radlinie doszło do samoistnego osunięcia się hałdy. Widoczna z dużej odległości chmura pyłu objęła okoliczne domy, pozostawiając warstwę osadu.

Mieszkańcy w ciągu ostatnich dni usuwali skutki tego co wydarzyło się w sobotę w Radlinie. Szkody poniosło kilkaset mieszkańców, którzy posiadają swoje domy w niedalekiej okolicy od hałdy. Swoje posesje sprzątali bez zwracania uwagi na koszty, i właśnie o jakikolwiek zwrot tych kosztów pytają. Drugą, a przede wszystkim ważniejszą kwestią jest to, czy pył jest szkodliwy dla zdrowia i jakie mogą być jego skutki. Nadal czekamy jednak na wyniki badań próek pyłu, który trafił do WIOŚ.

Czego dowiedzieliśmy się podczas konferencji?

W 100% nie wiadomo jeszcze jakie są przyczyny osunięcia się składowanych odpadów na hałdzie w Radlinie.

Zebraliśmy się tutaj, aby podzielić się posiadanymi na dzisiaj informacjami. Dużo wiemy, ale wciąż bardzo dużo nie wiemy. Są nadal prowadzone kontrole. Żadna ze stron nie uchyla się od dogłębnego zbadania. Jest to o tyle istotne, że tylko dokładnie zbadanie i ustalanie przyczyn pozwoli zapobiec tego typu zdarzeniom w przyszłości oraz ustalić skutki tego co się wydarzyło - mówił Zbigniew Podleśny, zastępca burmistrza Radlina.

Pył spadł na okoliczne domy, posesje oraz roślinność. Mieszkańcy sami usuwali skutki tego zdarzenia. Pomagali także strażacy z OSP.

My na terenie miasta mieliśmy już tylko skutki. Chmura pyłu, która uniosła się po zdarzenia przeniosła się w rejon ulicy Napierskiego, Wrzosowej i osiedla domków jednorodzinnych. Gdy opadła, przyznam, że czegoś takiego jeszcze nie widziałama. Całość została przykryta pyłem. Pył zasypał obejścia, rośliny, dachy domów. Trudno mówić o szkodach. Każdy w inny sposób reagował na to wydarzenie. Niektórzy samodzielnie używali wiader z wodą oraz prysznicy, aby zmyć skutki osiadania pyłu - mówi Barbara Magiera, burmistrz Radlina.

Przypomnijmy, że w sobotę działali również pracownicy Urzędu Miasta oraz strażacy, którzy sprzątali ulice zasypane przez pył.

Jak doszło do osunięcia się fragmentu hałdy?

Firma Barosz-Gwimet prowadzi na terenie kopalni Marcel prace na zlecenie PGG. Przedstawiciele firmy zaznaczyli, że w tym konkretnym miejscu na hałdzie nie były prowadzone prace. Na ten moment firma nie jest w stanie powiedzieć co dokładnie się wydarzyło. Są to tylko podejrzenia, po dotychczasowych oględzinach miejsca.

Całe zdarzenie, które miało miejsce w sobotę wszyscy mogli zaobserwować. To co się wydarzyło to według naszego rozpoznania samoistne osuwisko. Trzeba zaznaczyć, że prace na tym terenie hałdy nie były prowadzone ani w sobotę, ani wcześniej. Możemy na dziś powiedzieć, że w hałdzie powstały szczeliny, do których następnie dotarła woda. Wysoka temperatura podgrzała wodę, co doprowadziło do tego, że nastąpiło rozszczelnienie i ta część hałdy osunęła się w sposób naturalny. W miejscu osuwisko, nie były prowadzone prace. To jest coś co wydarzyło się naturalnie. Powołamy zespół, który zbada dokładnie co się wydarzyło, abyśmy mogli powiedzieć, co było przyczyną. Na ten moment nie jesteśmy w stanie przedstawić szczegółowej diagnozy tej sytuacji - mówi Kamil Szypuła, przedstawiciel firmy Barosz-Gwimet.

Teren, na którym doszło do osuwiska został zabezpieczony przez Straż Pożarną. Na miejscu pojawili się także pracownicy Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Teraz firma oraz przedstawiciele kopalni muszą ustalić, co tam się będzie działo. Osuwisko miało szerokość około 5 metrów, osunęło się 500 ton odpadów, które zatrzymały się na utworzonym niżej "wałku".

Skąd "atomowy" grzyb?

Wysoka temperatura spowodowała, że w tym miejscu pojawił się charakterystyczny dla wybuchów "grzyb". To przestraszyło mieszkańców, którzy przecierali oczy ze zdumienia. Doszło do niego, ponieważ na dworze panowała w tym dniu wysoka temperatura, podobnie jak wewnątrz hałdy, przez co zarówno pył, jak i powietrze było ciepłe i powstał wysoki "grzyb".

Występujące w ostatnim czasie obfite opady deszczu spowodowały rozprężenie się pary wodnej w kawernach, które to następnie dorpwoadziły do powstania klina odłamu na skarpie, a to z kolei spowodowało jej częściowe obsunięcie na terenie nie objętym pracami. Zapylenie oraz bardzo wysoka temperatura spowodowała zassanie powietrza, po którym powstała chmura pyłowa - czytamy w oświadczeniu firmy.

Czy może dojść do kolejnych osuwisk?

Nie da się wykluczyć pojawienia się kolejnych osuwisk, ponieważ w innych miejscach ciągle trwają prace. Zawsze istnieje ryzyko. Sobotnie zdarzenie było samoistne, naturalne, więc tym bardziej nie można w 100% wykluczyć innych tego typu osuwisk.

Firma Barosz-Gwimet odniosła się także do tego, że odzyskiwany z hałd materiał wykorzystywany jest między innymi do tworzenia ścieżki rowerowej. To naturalna kolej rzeczy, ponieważ celem prac jest między innymi wtórne wykorzystanie surowca i sprzedaż go. Podjęte prace prowadzą do tego, że hałda nie jest zapożarowana, co umożliwia pozbycie się zagrożenia ekologicznego. Należy podkreślić, że prowadzone prace nie miały wpływu na osunięcie się hałdy.

Firma zobowiązała się także do tego, że przedstawi mieszkańcom, jak dokładnie wygląda teren na którym pracuje. To głównie zabieg w stronę mieszkańców, którzy chcą zobaczyć nad czym firma pracuje na terenie hałdy.

Co z rekompensatą dla mieszkańców?

Mieszkańcy Radlina, szczególnie ci, którzy mieszkali w okolicy musieli zmagać się ze szkodami, jakie wyrządził osadzający się pył. Nie zwracali oni uwagi na ewentualne koszty, które mogą ponieść. O rekompensaty dla mieszkańców zamierza "walczyć" Urząd Miasta w Radlinie oraz powiat wodzisławski, który mimo że nie ma nic wspólnego z pracami na hałdzie zaangażował się w sytuację.

Decyzję na wydobycie tych odpadów wyraził zgodę Marszałek Województwa Śląskiego. To jego decyzją firma ma możliwość prowadzenia robót związanych z wydobywaniem zapoarowanych odpadów. Starostwo Powiatowego nie ma z tym nic wspólnego. Po osuwisku najbardziej cierpią mieszkańcy. Nie znamy do końca przyczyny. Kontrole określą przyczynę. Drugą rzeczą, którą poruszaliśmy to w jaki sposób spowodować, by te uciążliwości dla mieszkańców były mniejsze. Mieliśmy nadzieję, że padnie sugestia, żeby mieszkańcy, miasto, oświata, przedszkola szkoły miały z tego jakąś rekompensatę. Niewątpliwie zanieczyszczane jest powietrze. Musimy pochylić się nad losem mieszkańców - powiedział Jan Zemło, członek zarządu Powiatu Wodzisławskiego.

Przedstawiciele firmy nie deklarują ewentualnych rekompensat dla mieszkańców.

Na chwilę obecną musimy to wszystko przemyśleć, przeanalizować jak się to wydarzyło, czyja w tym wina. Pracujemy na terenie powierzonym przez kopalnie. Musimy przemyśleć - odpowiadają na temat rekompensat przedstawiciele firmy Barosz-Gwimet.

Wciąż nie ma wyników z WIOŚ odnośnie tego, co znajdowało się w pyle. Na to trzeba będzie jeszcze poczekać. Wszyscy mają nadzieję, że wyniki pojawią się do sesji Rady Miasta, która odbędzie się we wtorek (26 września), na której poruszany będzie temat osunięcia hałdy. Na sesję zaproszeni są także mieszkańcy, odbędzie się ona w MOK-u o 14:30.

Podczas konferencji mogliśmy zobaczyć, a nawet sprawdzić zapach pyłu. Możemy powiedzieć, że przypomina to zapach popiołu z pieca węglowego.

Do tematu bedzięmy wracać.

Oceń publikację: + 1 + 0 - 1 - 4

Obserwuj nasz serwis na:

Komentarze (1):
  • ~PimpaLesna 2023-09-20
    15:23:59

    3 0

    Moze ktos uswiadomi przedstawicieli Barosz-Gwimet, ze o ewentualnych odszkodowaniach zadecyduje sad, a nie firma Barosz-Gwimet.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.

Alert tuWodzislaw.pl

Byłeś świadkiem wypadku? W Twojej okolicy dzieje sie coś ciekawego? Chcesz opublikować recenzję z imprezy kulturalnej? Wciel się w rolę reportera tuWodzislaw.pl i napisz nam o tym!

Wyślij alert

Sonda

Czy jesteś szczęśliwy w Wodzisławiu Śląskim i powiecie?




Oddanych głosów: 1150