zamknij

Wiadomości

Chcą budować linie wysokiego napięcia. Wójtowie oburzeni

2021-12-07, Autor: ab

Polskie Sieci Elektroenergetyczne przygotowują się do budowy nowych nitek linii wysokiego napięcia. Propozycja zdecydowanie nie spodobała się mieszkańcom Jastrzębia. Zaproponowali alternatywny wariant. Sieć ma przebiegać m.in. przez nasz region. Tu wójtowie Godowa i Mszany mówią stanowcze "nie".

Reklama

W Jastrzębiu mają problem

Polskie Sieci Elektroenergetyczne zamierzają budować nowe linie najwyższego napięcia. Problem w tym, że do niedawna mówiło się o jednej nitce linii. Teraz mieszkańcy Jastrzębia dowiedzieli się o planach budowy drugiej nitki, która ma przebiegać przez jastrzębskie dzielnice Moszczenicę i Ruptawę. Oznacza to, że na wielu działkach budowlanych jastrzębianie będą mogli posadzić sobie co najwyżej drzewa owocowe.

- Planowana linia ma składać się z 70 metrów pasa technologicznego. Oznacza to, że w odległości 35 metrów od końca działki nie może znajdować się nic oprócz drzew o wysokości maksymalnie 4 metrów. Jest to problem, bo działka nie nadaje się praktycznie do sprzedaży. Nie można na niej zaplanować nic, oprócz uprawy roślin – wyjaśnia Mateusz Chodura, mieszkaniec Ruptawy.

To musiało wywołać niezadowolenie mieszkańców Jastrzębia, którzy pod koniec listopada zawiązali Komitet Protestacyjny Linia 2 x 400kV Jastrzębie-Zdrój Zebrzydowice Godów. Zainicjowali oni już spotkanie z prezydent Jastrzębia-Zdroju Anną Hetman, zostali zaproszeni przez senator Ewę Gawędę do jej wodzisławskiego biura.

Chcą się nim podzielić z Godowem i Mszaną

Co ciekawe jednak Komitet stworzył również swoją propozycję przebiegu linii, która mocno i niezgodnie z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego Gminy Godów narusza jej przestrzeń:

- O planach PSE wiem od kilkunastu lat, plany budowy linii pojawiły się już w roku 2012 i były zgodne z Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego Gminy. Kontrpropozycja złożona przez  Komitet Protestacyjny  Linia 2 x 400kV Jastrzębie-Zdrój Zebrzydowice Godów jest dla mnie nie do zaakceptowania z kilku powodów. Po pierwsze nie jest uwzględniona w powyższym dokumencie, po drugie wymagałaby wyburzenia przynajmniej kilku budynków i wreszcie ta propozycja przebiega przez działki, które mają status budowlanych oraz działek inwestycyjnych. Tylko w tym roku kończy się inwestycja firmy Ital Tec, która w tym wypadku musiała by zostać wyburzona. Dzieli gminę na pół. W proponowanym przebiegu przez PSE linia ta jest zlokalizowana w bezpośrednim sąsiedztwie jednego z przebiegów CPK. Nigdy się na to nie zgodzę aby poprowadzić planowaną linię w nowym przebiegu - powiedział nam Mariusz Adamczyk.

godow_mapka

Mariusz Adamczyk planuje spotkanie z przedstawicielami Komitetu Protestacyjnego już 13 grudnia 2021.

W propozycji Komitetu linie wysokiego napięcia mają biec również w Mszanie. PSE nie miało takich planów. Tu równie stanowczo, co Mariusz Adamczyk, zaprotestował wójt Mszany:

W związku z działaniami Komitetu Protestujących ws. przebiegu planowanej Linii 2 x 400kV Jastrzębie-Zdrój Zebrzydowice Godów władze Gminy Mszana wyrażają stanowczy protest wobec propozycji poprowadzenia wspomnianej linii przez teren Gminy Mszana. Polskie Sieci Elektroenergetyczne planują budowę 2 linii wysokiego napięcia o wartości 400kV na terenie Godowa, Jastrzębia-Zdroju i Zebrzydowic. Przeciwko przebiegowi linii protestują mieszkańcy Jastrzębia Zdroju. Ich protest jest zrozumiały, natomiast nieporozumieniem jest pomysł przerzucenia tego problemu na głowy sąsiadów - mieszkańców Gminy Mszana. Władze Gminy Mszana będą podejmować wszelkie działania, aby nie dopuścić do poprowadzenia linii przez teren gminy. Obecnie do Urzędu Gminy w Mszanie nie wpłynęły żadne oficjalne informacje z Polskich Sieci Elektroenergetycznych na temat ewentualnego przebiegu linii 2 x 400kV przez teren Gminy Mszana. Stanowisko władz gminy w sprawie tej inwestycji jest zdecydowanie negatywne - czytamy w oświadczeniu Mirosława Szymanka.

mszana_mapka_linii_alternatywnej

PSE: Znajdziemy kompromis

Tymczasem Aleksander Maicher, przedstawiciel Polskich Sieci Energetycznych zapewniał dotąd, że spółka dąży przede wszystkim do kompromisu.

- Nie chcemy uderzyć w spokój mieszkańców, ale inwestycja jest konieczna. A trzeba brać pod uwagę, że jako PSE musimy uwzględnić zwiększone zapotrzebowanie na energię również w późniejszych latach - tłumaczy.

Przedstawiciel PSE dodaje, że brana jest pod uwagę indywidualna sytuacja mieszkańców. Oraz, że tak trudnej sytuacji z budową sieci energetycznej jeszcze nie było. Wynika to z faktu, że obie mapy - zarówno ta stworzona przez Polskie Sieci Energetyczne, jak i ta zaproponowana przez mieszkańców - biegną przez zurbanizowane tereny.

- Otrzymaliśmy mapę alternatywnego przebiegu linii i mogę zapewnić, że zostanie szczegółówo przeanalizowana. Jednak ocena tego, czy przebieg drugiej nitki zaproponowaną przez mieszkańców trasą jest w ogóle możliwy, wymaga głębszego pochylenia się nad problemem - dodaje Aleksander Maicher.

Wygląda na to, że mimo dobrych chęci PSE i rozumienia problemu przez każdą ze stron, sytuacja jest patowa. Budowa drugiej nitkii linii ingeruje w plany wszystkich wchodzących w grę gmin. Jednocześnie fakt, że inwestycja jest konieczna, również nie budzi wątpliwości.

Co sądzicie na ten temat? Czy pretensje wójtów Godowa i Mszany są uzasadnione?

Oceń publikację: + 1 + 10 - 1 - 11

Obserwuj nasz serwis na:

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami Użytkowników portalu. Redakcja portalu tuWodzislaw.pl nie ponosi odpowiedzialności za ich treść.